Zebranie wiejskie odbyło się w hotelu Windsor w Jachrance i rozpoczęło się o godzinie 18.00. Wzięło w nim udział blisko 140 osób. Zostało zwołane na wniosek mieszkańców po wpłynięciu formalnego pisma w sprawie odwołania sołtys Anety Roguckiej.
Jak poinformował podczas obrad burmistrz Serocka, Artur Borkowski, pod wnioskiem o odwołanie sołtys znalazło się ponad 180 podpisów, jednak po ich weryfikacji za ważne uznano 88 podpisów osób uprawnionych do głosowania. Pozostałe nie zostały zaliczone, m.in. z powodu wątpliwości co do ich autentyczności – część podpisów była sporządzona tym samym charakterem pisma.
We wniosku grupa mieszkańców wskazywała, że ich niezadowolenie nie dotyczy wyłącznie sprawy planowanego ośrodka dla cudzoziemców. Podnoszono także brak regularnych zebrań wiejskich, ograniczoną komunikację z mieszkańcami oraz – w ocenie wnioskodawców – niewystarczającą aktywność sołtys w sprawach dotyczących sołectwa. Pojawiały się zarzuty, że mieszkańcy nie byli na bieżąco informowani o działaniach urzędu ani o sprawach istotnych dla Jachranki, a kontakt z sołtys miał charakter sporadyczny. Część osób krytycznie oceniała również sposób reprezentowania miejscowości na forum gminy oraz brak konsultowania ważnych tematów z lokalną społecznością.
Najważniejsza część zebrania – wysłuchanie wyjaśnień i głosów mieszkańców – trwała blisko półtorej godziny. Dyskusja była momentami bardzo emocjonalna i wyraźnie pokazała podział opinii wśród uczestników spotkania.
Jednym z głównych wątków była sprawa planowanego ośrodka dla cudzoziemców i pytanie o to, kiedy i w jakim zakresie informacje na ten temat powinny trafić do mieszkańców. W trakcie dyskusji przywoływano dokumenty i korespondencję z 2021 roku, wskazując, że temat był wówczas przedmiotem działań instytucji publicznych, choć – jak podkreślano – nie był komunikowany lokalnej społeczności.

Odwoływana sołtys podkreślała, że nie była informowana przez urząd o prowadzonej korespondencji dotyczącej planów utworzenia ośrodka. Jak tłumaczyła, o sprawie dowiedziała się dopiero pod koniec 2024 roku i wcześniej nie posiadała wiedzy, którą mogłaby przekazać mieszkańcom.
Te wyjaśnienia potwierdził obecny na zebraniu burmistrz Borkowski, który przyznał, że korespondencja w sprawie ośrodka prowadzona była pomiędzy urzędami i nie była przekazywana sołtys. Jednocześnie tłumaczył, że do 2025 roku były to jedynie plany i koncepcje, a formalna decyzja o realizacji inwestycji wraz z pozyskaniem finansowania zapadła dopiero w ubiegłym roku.
W trakcie zebrania pojawiały się zarówno ostre głosy krytyczne, jak i wypowiedzi w obronie sołtys. Część mieszkańców wskazywało na wcześniejsze inicjatywy, działania integracyjne oraz fakt, że decyzje dotyczące ośrodka zapadały na szczeblu rządowym, poza kompetencjami sołtysa, czy burmistrza.
Po zakończeniu dyskusji przystąpiono do głosowania. Według informacji przekazanych podczas spotkania, do udziału w głosowaniu w sołectwie Jachranka uprawnionych było 784 mieszkańców. Na zebraniu wydano 120 kart do głosowania, a karty z głosami wrzucano do przezroczystej urny. Po ich podliczeniu Komisja skrutacyjna ogłosiła, że oddano 116 głosów ważnych oraz 4 nieważne, co odpowiada liczbie wydanych kart.
Za odwołaniem Anety Roguckiej oddano 64 głosy, przeciw było 52 mieszkańców, a 3 osoby wstrzymały się od głosu. Już po ogłoszeniu wyników zwrócono uwagę na nieścisłość w zestawieniu głosów „za”, „przeciw” i „wstrzymujących się” (brakuje jednego głosu), jednak zrezygnowano z jej formalnego prostowania, ponieważ nie miała wpływu na ostateczny wynik głosowania.
Burmistrz Artur Borkowski zapowiedział, że w najbliższym czasie zostanie zwołane kolejne zebranie wiejskie, podczas którego mieszkańcy Jachranki wybiorą nowego sołtysa.
Choć w sprawie odwołania sołtys mieszkańcy Jachranki byli wyraźnie podzieleni, inaczej przedstawia się ich stanowisko wobec planowanego przez Urząd do Spraw Cudzoziemców ośrodka dla samotnych matek i dzieci. W tej kwestii lokalna społeczność mówi jednym głosem i jednoznacznie sprzeciwia się realizacji tej inwestycji.
[ZT]143971[/ZT]
[ZT]137108[/ZT]
Latami można było nie płacić. To się właśnie kończy
To wspaniała wiadomość. Może skończy się płacenie wysokich czynszów, bo sąsiad , jeden z drugim nie płacą.
Yoolca
07:35, 2026-01-13
Legionowo: Czy do metra dojedziemy autobusem?
Człowieku ty chyba nigdy nie jechałeś 736 do Warszawy. 😰😱
NIKA 13
22:22, 2026-01-11
Legionowo: Czy do metra dojedziemy autobusem?
A to tak trudno skierować linię 736 do M. Bródno?
Mikuś Lolo
20:56, 2026-01-11
Ślisko i niebezpiecznie przy DK61. Droga serwisowa...
Ale dokładnie tak samo wygląda wiele ulic na osiedlach w Legionowie. I to jest dobre, bo kierowcy musza jeździć wolniej , jak nie chcą rozbić auta.
Yoolca
12:36, 2026-01-11
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz