Zamknij
WIADOMOŚCI

Gdy inne gminy mają problem, Legionowo jest wyjątkiem. 99 proc. mieszkańców korzysta z kanalizacji

Redakcja 09:47, 21.01.2026 Aktualizacja: 10:26, 21.01.2026
Skomentuj Zdj. ilustracyjne, źródło: PWK Legionowo Zdj. ilustracyjne, źródło: PWK Legionowo

Na terenie miasta Legionowo problemy z odbiorem nieczystości płynnych są minimalne. Jak poinformowała naszą redakcję miejska spółka PWK Legionowo, prawie wszyscy mieszkańcy są już podłączeni do kanalizacji. Nie muszą więc mierzyć się z opóźnieniami oraz wzrostem cen za usługi asenizacyjne.

Przypomnijmy, że czasowe zamknięcie zlewni zlokalizowanej przy ul. Odlewniczej w Warszawie, które nastąpiło wraz z nowym rokiem, wywołało kryzys na rynku usług asenizacyjnych. Podjęta kilka dni temu decyzja władz samorządowych Radzymina o nieprzyjmowaniu nieczystości płynnych spoza jej terenu dodatkowo jeszcze pogorszyła sytuację. Czas oczekiwania na opróżnianie szamb znacznie się wydłużył, a ceny poszybowały w górę.

Z problemami związanymi z odbiorem nieczystości płynnych z przydomowych szamb borykają się mieszkańcy wszystkich gmin powiatu legionowskiego, poza Legionowem. W tym przypadku bowiem prawie wszyscy mieszkańcy są już podłączeni do miejskiej kanalizacji. Korzysta z niej 99 proc. gospodarstw domowych. Reszta może się do niej podłączyć w dowolnej chwili.

Legionowskie PWK w czołówce

– (...) Legionowo jest dziś jednym z najnowocześniejszych miast w Polsce pod względem infrastruktury komunalnej. Nasze miasto osiągnęło wskaźniki, o których wiele aglomeracji w Europie wciąż może tylko marzyć: 99% naszych mieszkańców korzysta z miejskiego systemu kanalizacji, a 97% jest podłączonych do sieci wodociągowej.

 

Osiemnaście lat temu, kiedy objąłem stanowisko Prezesa Zarządu PWK „Legionowo” stan zwodociągowania i skanalizowania Legionowa wynosił zaledwie 40%. Obecnie wszyscy mieszkańcy Legionowa (100%) mogą podłączyć się do wody i kanalizacji miejskiej

– przekazał naszej redakcji prezes zarządu PWK Legionowo, Grzegorz Gruczek.

Co te liczby oznaczają w praktyce?

Po pierwsze, to triumf ekologii. Dzięki temu, że niemal każdy dom w naszym mieście jest wpięty do systemu, wyeliminowaliśmy problem nieszczelnych szamb, realnie chroniąc nasze wody gruntowe i lokalne środowisko.

 

Po drugie, to gwarancja bezpieczeństwa. Legionowo dysponuje systemem o najwyższym stopniu niezawodności. Nasze Stacje Uzdatniania Wody są połączone w jeden, zintegrowany system z podwójnym zasilaniem, co oznacza, że nawet w sytuacjach awaryjnych mieszkańcy nie pozostaną bez wody. Inwestycje, takie jak niedawne zakupy gruntów pod infrastrukturę krytyczną, pozwalają nam spać spokojnie.

 

Po trzecie, to komfort życia. Woda w Legionowie spełnia najbardziej rygorystyczne normy jakościowe. Jest czysta, zdrowa i dostępna na wyciągnięcie ręki dla niemal każdego Mieszkańca naszego miasta.

– wskazuje Grzegorz Gruczek.

Planują kolejne inwestycje

Prezes PWK Legionowo w rozmowie z naszym dziennikarzem podkreślił, że osiągnięte wyniki nie są kwestią przypadku, lecz konsekwencją wieloletniej, intensywnej pracy, przemyślanych decyzji inwestycyjnych oraz realizacji setek kilometrów nowej infrastruktury. Zaznaczył, że choć spółka jest bliska podłączenia "setnego" odbiorcy, to mimo tego nie zamierza zwalniać tempa. Jak dodał, już prowadzone są kolejne postępowania przetargowe dotyczące rozbudowy sieci na terenach nowo powstających osiedli, tak, aby Legionowo pozostało liderem nowoczesności.

Dziękuję wszystkim pracownikom PWK za ich codzienny trud oraz władzom miasta i mieszkańcom za zaufanie. Razem budujemy miasto, w którym technologia służy ludziom i naturze.

 

–  dodał prezes Grzegorz Gruczek.

[ZT]143521[/ZT]

O problemach z opróżnianiem szamb pisaliśmy w poniższym artykule:

[ZT]144121[/ZT]

(Redakcja)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Szykują się podwyżki u notariuszy. Drożej możemy...

Chciałbym zwrócić uwagę na serię pt. „Czynności pracownika kancelarii notarialnej”, której dystrybuowanie godzi w wizerunek Wydawnictwa C.H. Beck, rodząc po jego stronie współudział w agresywnej praktyce nieuczciwej konkurencji wymierzonej w tożsamość zawodową i społeczną notariuszy (chronioną, też horyzontalnie, w art. 8 EKPC, por. wyrok ETPC, 27.6.2017, 50446/09), sugerującej wyższą wartość stabilności pracy niewykwalifikowanych pracowników notariusza niż stabilizacji tożsamości zawodowej notariuszy, którzy kierując się prawem nie nadają swojej działalności zawodowej znacznych rozmiarów - co wymaga angażowania pracowników zajmujących się bez upoważnienia ustawowego kwestiami merytorycznymi (a nie tylko administracyjnymi, np. odbieraniem korespondencji, zarządzaniem czasem notariusza, w tym przypominaniem mu o terminach, regulowaniem płatności związanych z eksploatacją lokalu, sprzątaniem, przygotowywaniem napoi, nabywaniem materiałów biurowych). Zgodnie z Wprowadzeniem w zeszycie 1 serię przeznaczono dla nieposiadających wiedzy prawniczej pracowników niebędących aplikantami i zastępcami notarialnymi. Pomija się więc to, że zgodnie z art. 18 i art. 76 pr. not. tylko notariusz, aplikant i zastępca notarialny mają dostęp do informacji objętych tajemnicą notarialną, za czym idą ograniczenia możliwości przesłuchiwania tych osób na okoliczności objęte tajemnicą. W szczególności nie mogą być przesłuchane przez policję, inspekcje sanitarne, organy skarbowe. Art. 18 i art. 76 pr. not. to wspomniane w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP podstawy ograniczenia po stronie pracowników swobody wypowiedzi, gdyby postanowili złożyć odpowiednie zawiadomienie lub wyjaśnienia, zeznania (np. jako alarmista czy sygnalista). W świetle art. 31 ust. 3 nie można w drodze daleko idących analogii nakładać takich (dożywotnich) ograniczeń na pracownika niewymienionego w art. 76 pr. not. Rodziłoby to atmosferę zmowy milczenia (omerta) i naruszało godność i podstawowe prawa pracownika, co oznacza dehumanizację, czyli odmawianie praw moralnych. Z perspektywy psychologicznej należy zauważyć i to, że o ile notariusza łączy z klientem relacja równościowa, w związku z asymetrią informacji (notariusz zna prawo, klient zna stan faktyczny sprawy), to pracownika notariusza łączy z klientem relacja hierarchiczna - ostatecznie klient jest partnerem notariusza, będącego przełożonym pracownika. Wiedza pracownika nieposiadającego wiedzy prawniczej oraz przewidzianych ustawowo kwalifikacji jest wysoce ułomna, bo opiera się na znajomości korelacji ("jeśli jest to, to jest i to"), a nie na znajomości teorii (dogmatyki) prawa, która pozwala zrozumieć zachodzące między zagadnieniami relacje zależności (przyczynowości). Nakłada się na to kwestia komplementarnych oczekiwań wobec przełożonych i podwładnych, co oznacza, że z natury rzeczy informacje przekazywane klientowi przez pracownika notariusza (podwładnego) będą odbierane z dystansem, a to podważa zaufanie do notariatu i godzi w jego powagę.

KULTURKAMPF?

07:21, 2026-01-21

Państwo przejmie kontrolę nad lotniskiem w Modlinie?

Dobry kierunek dwa duże lotniska przy stolicy.... Podobne rozwiązania są znane na świecie

Pobozny

06:44, 2026-01-21

Legionowo: Ciężarówka wjechała w bariery na DK61

Od lat widać tam brak kontroli prędkości.... Skutek widac

Pobozny

06:40, 2026-01-21

Autobusu z Legionowa do metra Bródno nie będzie...

Tramwaj 18 z Żerania do Centrum jedzie w rozkładu 23 minuty, czyli dokładnie tyle samo, co metro z Młocin. Zatem przesuwanie krańca 723 nie ma żadnego sensu. Legionowianie powinni raczej upomnieć się o to, żeby autobusy 723 i 731 miały po drodze wzdłuż ul. Modlińskiej jak najmniej przystanków, tak jak linia przyspieszona 511 z Dąbrówki Wiślanej. Niech linie podmiejskie służą w pierwszej kolejności mieszkańcom Legionowa i Jabłonny, a dla mieszkańców Białołęki niech miasto stołeczne uruchomi linię zwykłą z większą ilością przystanków.

pistolet_prezesa

22:03, 2026-01-17

0%