Zimowa aura bezlitośnie weryfikuje kondycję pojazdu, ale to złe przyzwyczajenia bywają przyczyną największych szkód. Często poważne awarie nie są dziełem przypadku, lecz powodują je błędy popełniane na mrozie przez zwykłą niewiedzę. Dowiedz się, jak drobna zmiana nawyków skutecznie uchroni twój portfel przed gigantycznymi wydatkami.
Podstawowym przewinieniem jest uruchomienie wycieraczek przymarzniętych do powierzchni szyby czołowej. Delikatna guma, z której wykonane jest pióro, pod wpływem niskiej temperatury twardnieje i przywiera do szkła, a próba jej oderwania przez silnik elektryczny kończy się zazwyczaj rozerwaniem struktury zbierającej wodę. Uszkodzone w ten sposób elementy nie nadają się do dalszej eksploatacji, ponieważ pozostawiają smugi ograniczające widoczność, co wymusza ich natychmiastową wymianę.
W skrajnych przypadkach, gdy lód trzyma wyjątkowo mocno, opór stawiany przez przymarznięte ramiona może doprowadzić do spalenia bezpiecznika odpowiedzialnego za sterowanie układem. Niekiedy prowadzi to do trwałego uszkodzenia silniczka napędzającego mechanizm wycieraczek.
Tego błędu również nie chcesz popełnić – nie dopuść to przerwania ciągłości ubezpieczeniowej. Brak OC skutkuje wysoką karą finansową. Dlatego wcześniej zadbaj o przedłużenie obowiązkowej polisy. Sprawdź: https://hdi.pl/kalkulator/oc-ac/dane-pojazdu.
Równie szkodliwym nawykiem jest agresywne usuwanie lodu przy pomocy plastikowych skrobaczek, co często prowadzi do nieodwracalnego zarysowania powierzchni. Podczas jazdy w trudnych warunkach na karoserii i szybach osadza się mnóstwo drobin piasku, soli oraz brudu drogowego, które podczas mechanicznego przesuwania skrobakiem działają jak papier ścierny. Powstałe w ten sposób rysy są początkowo niewidoczne, ale w słoneczne dni lub w nocy, gdy oświetlają nas reflektory innych aut, powodują rozpraszanie światła i oślepianie kierującego.
Znacznie bezpieczniejszą alternatywą dla mechanicznego usuwania lodu jest stosowanie chemicznych odmrażaczy w sprayu, które rozpuszczają szron w kilka sekund bez konieczności szorowania. Należy również pamiętać o odpowiednim przygotowaniu auta przed nocnym postojem, na przykład poprzez nałożenie osłony antyszronowej.
Wielu kierowców w akcie desperacji decyduje się na polewanie zamarzniętych szyb wrzątkiem. Jest to jedno z najbardziej destrukcyjnych działań. Nagła zmiana temperatury powoduje występowanie ogromnych naprężeń w materiale, który w zimowych warunkach jest mocno wychłodzony i skurczony. Kontakt z gorącą cieczą sprawia, że punktowo materiał gwałtownie się rozszerza, co w efekcie prowadzi do pęknięcia szyby, zwłaszcza jeśli posiada ona już niewidoczne gołym okiem mikrouszkodzenia czy odpryski od kamieni.
Nowoczesne szyby samochodowe są elementami klejonymi wielowarstwowo, a ich wymiana wiąże się z wysokimi kosztami, często wymagającymi również kalibracji systemów bezpieczeństwa i kamer umieszczonych za lusterkiem wstecznym. Ryzyko pęknięcia wzrasta wraz ze spadkiem temperatury otoczenia, dlatego ta domowa metoda nigdy nie powinna być stosowana.
Co zrobić, jeśli twoje auto zostanie uszkodzone na przykład przez pług śnieżny? W takiej sytuacji przydaje się AC (https://hdi.pl/autocasco/), które zabezpiecza finansowo między innymi przed finansowymi skutkami szkód wyrządzonymi przez osoby trzecie.
Problem używania ciepłej wody dotyczy nie tylko szyb, ale również zamarzniętych zamków oraz uszczelek drzwiowych, gdzie skutki mogą być równie opłakane:
Woda wprowadzona do bębenka zamka lub w szczeliny między drzwiami a karoserią, po chwilowym ogrzaniu elementu, bardzo szybko wystygnie i ponownie zamarznie, tworząc jeszcze trudniejszą do usunięcia blokadę.
Ciecz penetruje mechanizmy wewnętrzne drzwi, co może doprowadzić do korozji cięgien, sprężyn i elementów elektrycznych sterujących centralnym zamkiem.
Zamiast wody, do otwierania zamarzniętych zamków należy stosować dedykowane odmrażacze w płynie, które zawierają substancje smarujące i wypierające wilgoć.
W przypadku uszczelek ważna jest profilaktyka. Przed zimą warto nasmarować gumowe elementy silikonem technicznym, co zapobiega przymarzaniu drzwi i chroni gumę przed pękaniem przy próbie siłowego otwarcia pojazdu.
Kolejnym powszechnym mitem, który wciąż funkcjonuje w świadomości wielu użytkowników samochodów, jest konieczność długiego rozgrzewania silnika na biegu jałowym przed rozpoczęciem jazdy. W rzeczywistości nowoczesne jednostki napędowe, zarówno benzynowe, jak i diesla, nagrzewają się znacznie wolniej podczas postoju niż w trakcie spokojnej jazdy pod niewielkim obciążeniem.
Praca na wolnych obrotach przy niskiej temperaturze sprawia, że komputer sterujący silnikiem dawkuje bogatą mieszankę paliwową, której nadmiar może spływać po ściankach cylindrów, zmywając z nich film olejowy. Prowadzi to do przyspieszonego zużycia gładzi cylindrowych oraz pierścieni tłokowych, a także powoduje przedostawanie się paliwa do oleju silnikowego, co drastycznie pogarsza jego właściwości smarne. Długotrwałe stanie z włączonym silnikiem jest nie tylko szkodliwe, ale również niezgodne z przepisami ruchu drogowego w terenie zabudowanym, co grozi otrzymaniem mandatu karnego.
Zmiany na stacji Legionowo Piaski. PKP PLK montuje...
jeden peron około 220 metrów - dwa przejścia przez tory - 20 kamer - czyli średnio jedna co około 11 metrów - mają rozmach!
piotr
09:48, 2026-03-27
Posypały się mandaty na DW631. Ośmiu kierowców...
Zamiast poprawić nośność drogi, to lepiej dawać mandaty. Fajnie.
Yoolca
07:52, 2026-03-27
Parking przy dworcu w Legionowie do rozbudowy? Miast...
Wystarczy wprowadzić płatne parkowanie na terenie Legionowa i problem z miejscami parkingowymi sam się rozwiąże.
Yoolca
09:44, 2026-03-26
Wykonawca DK61 w finansowych tarapatach. Grozi mu...
Ira, do twojej wiadomości: kontrakt został podpisany za rządów "pisiorskich", a skończyć miał się w połowie 2024. Wybór, ciekawe jakie kryterium, konsorcjum dwóch "firemek" od początku nie rokowało sukcesu. Swoją drogą, przeprawa o tak istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa kraju nie interesuje np. MON, obecnie rządzących, samorządów, itd. Wszyscy codziennie dojeżdżjący do pracy, właściciele firm itp. powinniśmy wystąpić z pozwem o odszkodowanie za czas spędzony w korkach, straty wypalanej Pb i ON, straty poniesione na zdrowiu, nerwach, psychice, zabite zwierzaki i nadmierny hałas w okolicznych miejscowościach (Jachranka, Skubianka, Izbica) ze względu na zwiększony ruch (zamknięty wjazd od Wieliszewa). Na końcu gdzie są obrońcy ekologii, jakoś nikt się nie przykleja do asfaltu.
DAREO
08:46, 2026-03-24
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu legio24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz