Na co dzień pracownicy PWK zmagają się z poważnymi problemami zatkanej kanalizacji. W przypadku stwierdzenia niedrożności na sieci kanalizacyjnej bez zbędnej zwłoki pracownicy Oddziału Wodociągów i Kanalizacji PWK wyruszają na miejsce awarii specjalistycznym samochodem przeznaczonym do czyszczenia instalacji kanalizacyjnych tzw. WUKO. Obsługujący pracownicy poprzez właz żeliwny studni kanalizacyjnej, udrożniają przewód kanalizacyjny pod wysokim ciśnieniem, sięgającym nawet do 200 barów.
Do czyszczenia kanalizacji stosuje się różnego rodzaju dysze, których końcówki są dobierane w zależności od rodzaju zatoru na sieci. Podczas czyszczenia wykorzystuje się tylko wodę, która wprowadzana jest do kanalizacji pod bardzo wysokim ciśnieniem za pomocą długiego przewodu. Metoda pracy WUKO jest w pełni przyjazna dla środowiska, ponieważ do jej wykonania nie używa się żadnej chemii. Dodatkowo ta metoda jest szybka oraz bezinwazyjna i stosowana wewnątrz rur kanalizacyjnych.
Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy jak poważny jest to problem dla firmy oraz mieszkańców i niestety wciąż zapomina, że toalety to nie miejsce, gdzie powinny trafiać chusteczki, tłuszcze, resztki jedzenia, czy inne nierozpuszczalne odpady higieniczne. Dość często do zapchania i niedrożności sieci kanalizacyjnej oraz pomp kanalizacyjnych w przepompowniach PWK przyczyniają się przede wszystkim różnego rodzaju chusteczki higieniczne.
Śmieci wrzucone do toalety mogą powodować zapchanie również w wewnętrznej kanalizacji budynku tak wielorodzinnego jak i jednorodzinnego oraz doprowadzić do poważnej awarii, której usunięcie bywa czasochłonne i bardzo kosztowne. Taki zator może sprawić, że ścieki cofną się i zaleją mieszkania lokatorów, ogród lub ulicę powodując bardzo duże straty materialne i zanieczyszczenie środowiska.
Takie przedmioty jak wspomniane chusteczki higieniczne, materiały opatrunkowe, czy nawet rajstopy łączą się w sploty i uniemożliwiają swobodny przepływ ścieków wewnątrz rury.
Niedopałki papierosów, lekarstwa, farby oraz chemikalia i inne domowe środki czystości zawierają substancje chemiczne, które są bardzo szkodliwe dla pożytecznych mikroorganizmów oczyszczających ścieki w biologicznej części oczyszczalni ścieków. Powszechnie wiadomo, że ścieki z Legionowa i okolic trafiają do Oczyszczalni „Czajka” w Warszawie.
PWK „Legionowo” apeluje, aby wszelkie substancje oleiste zlewać do słoika i następnie dostarczać go do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK). Zakaz wprowadzania różnego rodzaju przedmiotów i substancji do kanalizacji wynika z treści Ustawy z dnia 7 czerwca 2001 roku o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków.
Pamiętajmy, że KANALIZACJA TO NIE KOSZ NA ŚMIECI, a w interesie nas wszystkich jest odpowiedzialne korzystanie z toalet i odpływów ze zlewozmywaków, czy umywalek. Ważna jest również odpowiednia edukacja w tym zakresie dzieci oraz młodzieży.
Mieszkańcy nie chcą biokompostowni w Dębem
Nie macie pojęcia wogole o co chodzi pisząc ten artykuł. Burmistrz przegrał proces i ma do zapłaty 6 mln prywatnemu właścicielowi z tamtego obszaru. Dostał warunek, że jeśli zmieni mpzp i pozwoli mu prowadzić działalność "śmieciową" to odpuszcza mu te 6 mln. Narracja o przymusie budowania kompostowni to manipulacja mieszkancami by byli za zmianą mpzp. Nikt nie widział żadnych danych, ani analiz. Gadka dla lemmingow i ten artykuł też przez lemmingow dla lemmingow
Ten artykuł to farsa
07:08, 2026-05-12
Mieszkańcy nie chcą biokompostowni w Dębem
Po pierwsze pan burmistrz chyba źle rozumie rekultywację, źle rozumie że obiecywali brak podobnych realizacji na tym terenie (obietnice sprzed 9lat). Nie potrafi odpowiedzieć czemu szuka miejsca na coś o czym nie chce otwarcie powiedzieć w miejscu gdzie mieszkają ludzie a gmina wydaje pozwolenia na kolejne deweloperskie inwestycje mieszkalne, pomijam ewentualną budowę Dino w odległości 300m. Brak jakiejkolwiek sensownej infrastruktury gminnej ktora mogłaby odbierać prąd i ciepło (efekt pozytywny biokompostowni). Bo poza paroma latarniami i przepompownia, nie bedzie wiecej odbiorców na tym terenie, a przy okazji dostaną prywatni prosumeńci ktorzy zainwestowali w fotowoltaikę a napięcie w sieci i tak jest już niemal graniczne. Co może spowodować wyłączanie falowników. Pomijając wszystkie skutki uboczne prowadzenia takiej działalności na tym terenie.
Mieszkaniec Dębe
20:01, 2026-05-11
Dwa nowe mercedesy na wyposażeniu Straży Miejskiej...
Szkoda, że nie są to auta elektryczne.
Yoolca
14:51, 2026-05-11
Znamy zwycięskie kody w loterii PIT w Legionowie
Jeżeli to prawda to faktycznie ktoś się powinien za to wziąć ostro
Jurek
10:11, 2026-05-11
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu legio24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz