Zamknij
WIADOMOŚCI

Region: Państwo przejmie kontrolę nad lotniskiem w Modlinie? Pojawił się nowy scenariusz

Jarosław Malinowski 18:10, 20.01.2026 Aktualizacja: 18:18, 20.01.2026
1 Zdj. ilustracyjne, źródło: arch. Legio24.pl Zdj. ilustracyjne, źródło: arch. Legio24.pl

Lotnisko w Modlinie po raz kolejny znalazło się w centrum uwagi. Tym razem nie z powodu problemów operacyjnych czy sporów z przewoźnikiem, ale możliwych zmian własnościowych i planów inwestycyjnych.

Temat wrócił po wypowiedzi przedstawiciela Polskich Portów Lotniczych (PPL), który publicznie potwierdził, że państwowa spółka chce zwiększyć swoje zaangażowanie w Modlinie i objąć pakiet większościowy. To pierwsza od lat tak jednoznaczna deklaracja dotycząca przyszłości portu i sygnał, że możliwe są realne zmiany w jego funkcjonowaniu.

O planach mówił w rozmowie z dziennikarzem TVN24 członek zarządu Polskich Portów Lotniczych Marcin Danił.

– Chcielibyśmy wesprzeć lotnisko w Modlinie, głównie wesprzeć finansowo, żeby zrealizować jak najszybciej niezbędne inwestycje.

Chodzi o objęcie 50 procent udziałów plus jednej akcji, co dawałoby PPL decydujący głos w sprawach dotyczących funkcjonowania i rozwoju lotniska.

Przez lata rozwój lotniska był blokowany

Przez osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości lotnisko w Modlinie nie było priorytetem dla rządu. Jego rozwój był w tym czasie skutecznie hamowany, a Polskie Porty Lotnicze blokowały rozbudowę portu. Jednocześnie silne wsparcie kierowano w stronę innych inwestycji lotniczych, w tym lotniska w Radomiu.

Zmiana nastąpiła jesienią 2023 roku, gdy Prawo i Sprawiedliwość oddało władzę. Od tego momentu klimat wokół Modlina wyraźnie się poprawił, a rozmowa o inwestycjach i przyszłości portu wróciła.

Nie tylko jedna linia lotnicza

Zmieniła się również sytuacja po stronie przewoźników. Modlin nie opiera się już wyłącznie na jednej regularnej linii lotniczej. Oprócz Ryanaira w porcie pojawił się także Wizz Air, co poszerzyło ofertę połączeń i zmniejszyło zależność lotniska od jednego partnera.

Kto ma udziały w Modlinie?

Spółka zarządzająca lotniskiem w Modlinie ma rozproszoną strukturę własnościową. Udziały rozkładają się następująco:

  • Samorząd Województwa Mazowieckiego – 38,44 proc.,
  • Agencja Mienia Wojskowego – 30,44 proc.,
  • Polskie Porty Lotnicze – 26,87 proc.,
  • Miasto Nowy Dwór Mazowiecki – 4,26 proc.

Taki układ oznacza, że żadna ze stron nie ma samodzielnej kontroli, a ewentualne zmiany wymagają porozumienia kilku udziałowców.

Władze Mazowsza ostrożne

Największy udziałowiec, czyli Samorząd Województwa Mazowieckiego, z rezerwą podchodzi do pomysłu przejęcia większości udziałów przez Polskie Porty Lotnicze. W tle pojawiają się obawy o długofalową przyszłość lotniska i jego rolę w systemie lotniskowym kraju, zwłaszcza w przypadku ewentualnych zmian politycznych w kolejnych latach.

Przed lotniskiem kluczowy moment

Deklaracje ze strony PPL otwierają nowy etap rozmów o przyszłości Modlina. To dopiero początek procesu, którego finał nie jest jeszcze przesądzony.

Jedno jest jednak pewne – port wchodzi w okres rozwoju. Obecnie przygotowywane są inwestycje zwiększające jego przepustowość: jeszcze w pierwszym kwartale 2026 roku ma powstać tymczasowy terminal z dodatkowymi stanowiskami dla pasażerów, a w kolejnych latach planowana jest docelowa rozbudowa głównego terminala.

[ZT]142926[/ZT]

[ZT]143451[/ZT]

[ZT]141398[/ZT]

 

(Jarosław Malinowski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

PoboznyPobozny

0 0

Dobry kierunek dwa duże lotniska przy stolicy.... Podobne rozwiązania są znane na świecie

06:44, 21.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

Szykują się podwyżki u notariuszy. Drożej możemy...

Chciałbym zwrócić uwagę na serię pt. „Czynności pracownika kancelarii notarialnej”, której dystrybuowanie godzi w wizerunek Wydawnictwa C.H. Beck, rodząc po jego stronie współudział w agresywnej praktyce nieuczciwej konkurencji wymierzonej w tożsamość zawodową i społeczną notariuszy (chronioną, też horyzontalnie, w art. 8 EKPC, por. wyrok ETPC, 27.6.2017, 50446/09), sugerującej wyższą wartość stabilności pracy niewykwalifikowanych pracowników notariusza niż stabilizacji tożsamości zawodowej notariuszy, którzy kierując się prawem nie nadają swojej działalności zawodowej znacznych rozmiarów - co wymaga angażowania pracowników zajmujących się bez upoważnienia ustawowego kwestiami merytorycznymi (a nie tylko administracyjnymi, np. odbieraniem korespondencji, zarządzaniem czasem notariusza, w tym przypominaniem mu o terminach, regulowaniem płatności związanych z eksploatacją lokalu, sprzątaniem, przygotowywaniem napoi, nabywaniem materiałów biurowych). Zgodnie z Wprowadzeniem w zeszycie 1 serię przeznaczono dla nieposiadających wiedzy prawniczej pracowników niebędących aplikantami i zastępcami notarialnymi. Pomija się więc to, że zgodnie z art. 18 i art. 76 pr. not. tylko notariusz, aplikant i zastępca notarialny mają dostęp do informacji objętych tajemnicą notarialną, za czym idą ograniczenia możliwości przesłuchiwania tych osób na okoliczności objęte tajemnicą. W szczególności nie mogą być przesłuchane przez policję, inspekcje sanitarne, organy skarbowe. Art. 18 i art. 76 pr. not. to wspomniane w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP podstawy ograniczenia po stronie pracowników swobody wypowiedzi, gdyby postanowili złożyć odpowiednie zawiadomienie lub wyjaśnienia, zeznania (np. jako alarmista czy sygnalista). W świetle art. 31 ust. 3 nie można w drodze daleko idących analogii nakładać takich (dożywotnich) ograniczeń na pracownika niewymienionego w art. 76 pr. not. Rodziłoby to atmosferę zmowy milczenia (omerta) i naruszało godność i podstawowe prawa pracownika, co oznacza dehumanizację, czyli odmawianie praw moralnych. Z perspektywy psychologicznej należy zauważyć i to, że o ile notariusza łączy z klientem relacja równościowa, w związku z asymetrią informacji (notariusz zna prawo, klient zna stan faktyczny sprawy), to pracownika notariusza łączy z klientem relacja hierarchiczna - ostatecznie klient jest partnerem notariusza, będącego przełożonym pracownika. Wiedza pracownika nieposiadającego wiedzy prawniczej oraz przewidzianych ustawowo kwalifikacji jest wysoce ułomna, bo opiera się na znajomości korelacji ("jeśli jest to, to jest i to"), a nie na znajomości teorii (dogmatyki) prawa, która pozwala zrozumieć zachodzące między zagadnieniami relacje zależności (przyczynowości). Nakłada się na to kwestia komplementarnych oczekiwań wobec przełożonych i podwładnych, co oznacza, że z natury rzeczy informacje przekazywane klientowi przez pracownika notariusza (podwładnego) będą odbierane z dystansem, a to podważa zaufanie do notariatu i godzi w jego powagę.

KULTURKAMPF?

07:21, 2026-01-21

Państwo przejmie kontrolę nad lotniskiem w Modlinie?

Dobry kierunek dwa duże lotniska przy stolicy.... Podobne rozwiązania są znane na świecie

Pobozny

06:44, 2026-01-21

Legionowo: Ciężarówka wjechała w bariery na DK61

Od lat widać tam brak kontroli prędkości.... Skutek widac

Pobozny

06:40, 2026-01-21

Autobusu z Legionowa do metra Bródno nie będzie...

Tramwaj 18 z Żerania do Centrum jedzie w rozkładu 23 minuty, czyli dokładnie tyle samo, co metro z Młocin. Zatem przesuwanie krańca 723 nie ma żadnego sensu. Legionowianie powinni raczej upomnieć się o to, żeby autobusy 723 i 731 miały po drodze wzdłuż ul. Modlińskiej jak najmniej przystanków, tak jak linia przyspieszona 511 z Dąbrówki Wiślanej. Niech linie podmiejskie służą w pierwszej kolejności mieszkańcom Legionowa i Jabłonny, a dla mieszkańców Białołęki niech miasto stołeczne uruchomi linię zwykłą z większą ilością przystanków.

pistolet_prezesa

22:03, 2026-01-17

0%