Image by Rav_ from Pixabay.com
Gdzieś pomiędzy Islandią a Szkocją, na środku Atlantyku, leży archipelag, który National Geographic Traveller uznał za najpiękniejsze wyspy na świecie. Wyspy Owcze liczą 18 wysp, kilka tysięcy kilometrów klifów i jedną z najbardziej zmiennych pogód na Ziemi. To nie jest kierunek dla turystów szukających zagwarantowanego słońca. Tu przyjeżdża się po coś innego — po krajobrazy, które trudno zrozumieć z fotografii, po osady ukryte w dolinach otoczonych ze wszystkich stron górami, po poczucie, że świat może wyglądać zupełnie inaczej niż go znamy. Jeśli zastanawiasz się, jak zaplanować podróż na ten archipelag — od kwestii logistycznych, przez pogodę, po gotowe programy wycieczek z doświadczonymi przewodnikami — ten tekst zebrał wszystko w jednym miejscu.
Dojazd na archipelag jest prostszy, niż się wydaje, choć wymaga pewnego planowania. Podróżni mają do dyspozycji dwie drogi — lotniczą i morską, a każda z nich ma swój charakter. Połączenia lotnicze obsługują dwie linie: farerska Atlantic Airways i skandynawski SAS. Jedyne lotnisko na archipelagu to Vágar (IATA: FAE), a centrum przesiadkowe, przez które przelatuje zdecydowana większość pasażerów, to Kopenhaga. Stamtąd oba przewoźnicy latają regularnie. Drugą bramą jest Paryż-CDG, skąd Atlantic Airways współpracuje z Air France — dzięki temu można kupić bilet z Warszawy lub Wrocławia na całej trasie u jednego pośrednika. Z Polski na archipelag nie ma połączenia bezpośredniego, więc przed zakupem biletów warto zdecydować, czy chcemy podróżować na jednym bilecie lotniczym — co chroni nas w razie spóźnienia na przesiadkę — czy na dwóch osobnych, co bywa tańsze, ale ryzykowniejsze. Ceny przelotów w obie strony z Polski kształtują się średnio na poziomie 2000 zł. Czas lotu z Kopenhagi wynosi około 2,5 godziny — pod warunkiem, że aura nad archipelagiem pozwoli na lądowanie. Zdarza się, że samolot zawraca znad wysp ze względu na niski pułap chmur. Drugą opcją jest rejs promem Norröna linii Smyril Line. Przeprawa z Hirsthalls w Danii do Thórshavn trwa 36 godzin i pokonuje 580 mil morskich. To ma sens przede wszystkim wtedy, gdy chcemy zabrać na archipelag własny samochód albo połączyć wizytę na Wyspach Owczych z podróżą na Islandię. Dla pojedynczego pasażera bez auta koszty promu są porównywalne z biletem lotniczym, a podróż jest wielokrotnie dłuższa.
Niezależnie od wybranego środka transportu, dobrze przygotować się na realia pogodowe, bo pogoda na Wyspach Owczych rządzi się własnymi prawami. Klimat archipelagu kształtuje Prąd Zatokowy, który sprawia, że zimy są tu zaskakująco łagodne — temperatura w styczniu rzadko spada poniżej 0°C. Latem termometr oscyluje wokół 11°C, choć dni z temperaturą dochodzącą do 20°C zdarzają się regularnie. Prawdziwym wyzwaniem nie jest jednak temperatura, lecz zmienność aury. Archipelag leży na styku zimnych mas powietrza znad Grenlandii i ciepłego Prądu Zatokowego — stąd wzięło się określenie "Islands of Maybe". Kilkukrotna zmiana pogody w ciągu jednego dnia to tutaj norma, a opady padają przeciętnie przez 250 dni w roku, choć latem mają zazwyczaj charakter krótkich przelotnych deszczy. Górski charakter wysp wzmaga tę nieprzewidywalność — w sąsiadujących dolinach pogoda potrafi być zupełnie różna. Mgła pojawia się nagle i może ograniczyć widoczność niemal do zera, co sprawia, że górskie wędrówki zalecane są w towarzystwie przewodnika. Kiedy jednak aura się układa — zielone klify, kolorowe osady i otwarty ocean tworzą widoki, na które spokojnie można poczekać. Najlepszy termin na przyjazd to miesiące od maja do września, gdy dni są długie, a pogoda — choć nigdy gwarantowana — statystycznie bardziej sprzyja zwiedzaniu. W sezonie wysokim prom Norröna kursuje na trasie Hirsthalls–Thórshavn dwa razy w tygodniu. Temperatura wody w Atlantyku wokół archipelagu waha się od 8 do 12°C przez cały rok, co dobrze obrazuje, czego spodziewać się po tutejszym klimacie.
Samodzielna podróż na te wyspy jest możliwa, ale większość osób, które ją próbują, szybko odkrywa, że bez wiedzy o lokalnych warunkach pogodowych, znajomości szlaków i kontaktów z miejscowymi, łatwo ominąć to, co najcenniejsze. Z tej perspektywy wycieczka na Wyspy Owcze organizowana przez Klub Miłośników Wysp Owczych Faroe.pl to propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć archipelag tak, jak widzą go ludzie żyjący tu od lat. Faroe.pl to jedyna polska platforma w całości poświęcona Wyspom Owczym, działająca od ponad 20 lat. Twórcy serwisu są autorami trzech książek, nagradzanego przewodnika turystyczno-kulturowego, podcastu „Wyspy Owcze bez tajemnic" i prowadzą ścisłe kontakty z farerską społecznością. Przewodnicy organizowanych wypraw to osoby, które na archipelagu mieszkają lub spędzają tam kilkanaście tygodni w roku — wśród nich skandynawistka i pisarka Kinga Eysturland, autorka bestsellerowego przewodnika po archipelagu, oraz Marcin Michalski, współautor pierwszej polskiej reporterskiej książki o Wyspach Owczych. Program wycieczki klasycznej obejmuje siedem dni i porusza się po całym archipelagu. Pierwszego dnia uczestnicy przylatują na Vágar i udają się na wyspę Viðareiði — najbardziej wysuniętą na północ miejscowość, leżącą u podnóża jednego z najwyższych przylądków Europy. Drugi dzień to osady wyspy Eysturoy: Funningur, Gjógv i Saksun nad laguną Pollurin, porównywany przez turystów do scenografii z „Władcy Pierścieni". Trzeci dzień przynosi rejs szybkim pontonem typu RIB — z prędkością do 120 km/h po falach Atlantyku, z wejściem do Klæmintsgjógv na wyspie Hestur, która jest największą morską jaskinią na świecie o kubaturze ponad 348 tys. m³. Po wodnych atrakcjach program przewiduje zwiedzanie Tórshavn — najmniejszej stolicy świata z szesnastowieczną dzielnicą Tinganes.
Czwarty dzień należy do wyspy Mykines, uznawanej za jedną z najpiękniejszych wysp archipelagu. To tu gnieździ się największa na Atlantyku kolonia maskonurów — ponad 20 tysięcy osobników na niewielkim klifie na północnym wybrzeżu wyspy. Piąty dzień to Kalsoy, na której kręcono sceny do ostatniego filmu o Jamesie Bondzie, i rejs do przylądka Kallur — miejsca, które zdobiło okładkę National Geographic Traveller w numerze ogłaszającym Wyspy Owcze najpiękniejszymi wyspami świata. Kulminacją dnia jest lot śmigłowcem z Tórshavn nad wyspą Koltur i wodospadem Bøsdalafossur. Szósty dzień wypełniają Tjørnuvík z widokiem na skały „Olbrzym i Wiedźma" oraz próba zdobycia Slættaratindur — najwyższego szczytu archipelagu (882 m n.p.m.), należącego do Korony Europy. Ceny wycieczek klasycznych w 2026 roku wynoszą od 6490 zł (maj i wrzesień) do 6990 zł (czerwiec–sierpień). W cenie są noclegi w Eysturland Lodge, transport na wyspach z pełnymi kosztami paliwa i opłat za tunele, wszystkie płatne atrakcje oraz stała obecność przewodnika. Przelot i wyżywienie każdy uczestnik organizuje we własnym zakresie — koszt lotu to szacunkowo 1500–2000 zł, wyżywienia około 650 zł. Wycieczki trekkingowe i warsztaty fotograficzne na Wyspach Owczych to osobne programy dostępne w wybranych terminach. Na 2026 rok pozostało kilka ostatnich miejsc w sierpniu i we wrześniu. Terminy na 2027 rok są dostępne od końca kwietnia do końca września, z naborami co kilka dni.
Wbiegł do Biedronki z nożem w ręku? Jest już w ręka...
Mnie nie pomoglo
Maria
14:50, 2026-06-24
Wbiegł do Biedronki z nożem w ręku? Jest już w ręka...
Ale się popisaliscie. Była to biedronka ale zupełnie inna 🤣
Ja
12:44, 2026-06-24
Kupujesz te napoje? Wkrótce możesz zapłacić więcej
A np. Pepsi Cola bezcukrowa też wdrożenie?
Momo
12:13, 2026-06-24
Polacy chcą wiedzieć, ile zarabiają lekarze w pub...
Polacy, szczególnie ci, co płaca duży podatek na NFZ, to oczekują tego, aby nie musieli czekać w kolejce do lekarza z tymi, którzy tych składek nie płacą wcale, albo płacą bardzo małe. I to by zmotywowało te osoby , co nie płaca składek , do płacenia tych składek na NFZ.
Yoolca
20:10, 2026-06-23