materiały partnera
Jeśli czujesz, że potrzebujesz prawdziwego „resetu” — nie kolejnego wyjazdu w biegu, tylko spokojnego oddechu dla głowy i serca — wybierz rejs w formule retreat. Na wodzie łatwiej usłyszeć siebie: bez nadmiaru bodźców, w rytmie natury, fal i wiatru. To właśnie proponuje yachtingretreat: wypoczynek duchowy połączony z żeglowaniem na żaglowym jachcie lub katamaranie oraz praktykami uważności, które da się zabrać ze sobą do codziennego życia.
Już na początku planowania zobaczysz, że nie jest to „gotowiec dla wszystkich”. W yachtingretreat kluczowe są: kameralność, intencja, bezpieczeństwo na morzu i atmosfera, w której możesz się wyciszyć. Wejdź tutaj — yachting — aby poznać szczegóły i przykładowe kierunki rejsów: yachting.
W hotelu łatwo „przewinąć” urlop: śniadanie, leżak, telefon, kolacja… i nagle wracasz równie zmęczony jak przed wyjazdem. Na jachcie przestrzeń jest prostsza i bardziej prawdziwa. Każdy dzień ma naturalny rytm: poranne światło, ciche zatoki, spokojne przejścia pod żaglami, zachód słońca, nocne niebo. To sprzyja temu, by odpuścić i wrócić do siebie.
Cisza na morzu nie oznacza nudy — oznacza miejsce na oddech. W praktyce wygląda to tak, że masz czas na:
krótką medytację o poranku,
ćwiczenia uważności podczas żeglugi,
rozmowę bez pośpiechu (albo pełne milczenie, jeśli tego potrzebujesz),
regenerujący sen, bo ciało pracuje w naturalnym rytmie dnia.
Pływamy na żaglowym jachcie i/lub katamaranie — w zależności od kierunku, warunków i Twoich preferencji. Obie opcje dają piękne doświadczenie drogi, ale różnią się charakterem:
Żaglowy jacht: bardziej „w żeglarskim duchu”, mocniej czujesz wiatr, kurs i pracę żagli.
Katamaran: stabilniejszy na fali, często oferuje więcej przestrzeni wspólnej do spokojnych praktyk i odpoczynku.
Rejs prowadzi Sergey Tarasov — organizator, coach i certyfikowany skipper. To ważne, bo w retreat nie chodzi o „zaliczenie atrakcji”, tylko o poczucie, że jesteś w dobrych rękach: nawigacyjnie, logistycznie i emocjonalnie. Sergey łączy kompetencje żeglarskie z umiejętnością prowadzenia grupy w sposób uważny i spokojny.
W yachting możesz wybrać prywatną trasę — czyli rejs skrojony pod Ciebie (lub Twoją małą grupę). To nie jest masowa turystyka. Możesz zdecydować, czy chcesz:
więcej spokojnych zatok i dłuższych postojów,
krótsze przeloty i więcej praktyk wyciszających,
poranne sesje oddechowe i wieczorne podsumowania dnia,
rejs bardziej „żeglarski” albo bardziej „retreatowy”.
Odpoczynek psychiczny – mniej bodźców, mniej decyzji, więcej przestrzeni.
Uważność w ruchu – praktyki, które nie są oderwane od życia, tylko dzieją się w trakcie dnia.
Kontakt z naturą – wiatr, słońce, woda, nocne niebo… to porządkuje myśli.
Kameralność – łatwiej o zaufanie, spokój i prawdziwą regenerację.
Poczucie sensu – wracasz nie tylko z zdjęciami, ale też z doświadczeniem wewnętrznego „przełączenia”.
Krótka praktyka oddechowa, łagodna medytacja, herbata na pokładzie. Bez pośpiechu.
W czasie przejścia pod żaglami możesz praktykować proste techniki koncentracji: obserwacja oddechu, skan ciała, uważne słuchanie dźwięków wiatru i wody.
Cichy postój w zatoce, lekka kolacja, czas dla siebie. Dla chętnych: krótka sesja refleksji lub zapis w dzienniku.
Poniżej lista, która pomaga utrzymać retreatowy klimat i wygodę na pokładzie:
lekka kurtka przeciwwiatrowa i coś cieplejszego na wieczór,
obuwie z jasną podeszwą na pokład,
krem z filtrem i czapka,
notatnik (dla chętnych do refleksji),
słuchawki / stopery (jeśli jesteś wrażliwy na dźwięki),
mniej rzeczy, więcej przestrzeni — na jachcie prostota naprawdę pomaga odpocząć.
To propozycja dla osób, które:
czują przeciążenie i chcą odpocząć „od środka”,
lubią naturę i ruch, ale bez presji i hałasu,
chcą połączyć żeglowanie z medytacją i uważnością,
szukają kameralnej formy wyjazdu z możliwością indywidualnej trasy.
Jeśli oczekujesz imprezowego tempa lub „zaliczania” portów co kilka godzin — to nie ten kierunek. Tu najważniejsze jest: spokój, intencja i regeneracja.
Retreat na żaglowym jachcie lub katamaranie to doświadczenie, które porządkuje myśli, przywraca lekkość i uczy odpoczywać naprawdę. Dzięki prowadzeniu przez Sergeya Tarasova (organizator, coach, certyfikowany skipper) oraz możliwości wyboru prywatnej trasy dostajesz rejs dopasowany do Twoich potrzeb — bez udawania i bez nadęcia, za to z uważnością i prawdziwym spokojem.
Autobusu z Legionowa do metra Bródno nie będzie...
Tramwaj 18 z Żerania do Centrum jedzie w rozkładu 23 minuty, czyli dokładnie tyle samo, co metro z Młocin. Zatem przesuwanie krańca 723 nie ma żadnego sensu. Legionowianie powinni raczej upomnieć się o to, żeby autobusy 723 i 731 miały po drodze wzdłuż ul. Modlińskiej jak najmniej przystanków, tak jak linia przyspieszona 511 z Dąbrówki Wiślanej. Niech linie podmiejskie służą w pierwszej kolejności mieszkańcom Legionowa i Jabłonny, a dla mieszkańców Białołęki niech miasto stołeczne uruchomi linię zwykłą z większą ilością przystanków.
pistolet_prezesa
22:03, 2026-01-17
Weekend pod znakiem siarczystego mrozu
17 stycznia br, w południe, 15 wędkarzy łowiło ryby w przeręblach na Narwi, z dala od brzegu, niedaleko mostu w Wierzbicy. Sezon na nurkowanie pod lodem rozpoczęty.
TW BALBINA
20:11, 2026-01-17
Legionowo: Radni chcą wyjaśnień. Chodzi o odśnieżanie
Nawiedzona trójca znów zabrała głos. Czy wystosowaliście też swoje wypociny do prezesa spółdzielni mieszkaniowej wiecznie nam panującego Rosiaka? A czemu przed zimą nie byliście tak aktywni w tym temacie? Po to zostaliście wybrani, żeby skupiać się na rozwiązywaniu problemów z jakimi zwracają się mieszkańcy, a nie na mąceniu.
AGNIESZKA
19:03, 2026-01-16
Legionowo: Rowerzysta wjechał wprost pod autobus
Ta ulica Jana Pawła I , to na cześć TEGO Jana Pawła Pierwszego z 1760 ? Szacun za pomysł.
Yoolca
17:30, 2026-01-16