Zamknij
REKLAMA

Jednostki straży pożarnej uczczą druha, który zginął na służbie. Syreny zawyją o godz. 18:00

12.20, 27.09.2022 PAP Aktualizacja: 15.35, 27.09.2022
Skomentuj PAP
REKLAMA

We wtorek (27.09) o godz. 18:00 jednostki państwowej i ochotniczej straży pożarnej z całego kraju włączą sygnały świetlne i dźwiękowe. W ten sposób oddadzą hołd tragicznie zmarłemu koledze - powiedział Polskiej Agencji Prasowej mł. bryg. Sebastian Woźniak z małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej.

We wtorek (27.09) o godz. 18:00 jednostki straży pożarnej w całym kraju włączą sygnały świetlne i dźwiękowe, by w ten sposób uczcić druha OSP Balice, który w nocy zginął podczas służby. 38-latek zabezpieczał miejsce zderzenia auta z łosiem. W tym czasie sam został potrącony przez samochód.

Jak dodał mł. bryg. Sebastian Woźniak, wypadek, w którym zginął 38-latek, jest dramatycznym zdarzeniem dla wszystkich strażaków. - Służba jest niebezpieczna, dlatego modlimy się do naszego patrona św. Floriana o opiekę, pomoc. Niestety zdarza się, że ktoś nie wraca z wyjazdu - mówił Woźniak.

Kondolencje dla rodziny

W imieniu całej społeczności strażackiej wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego druha oraz poszkodowanych strażaków OSP złożył komendant główny PSP gen. brygadier Andrzej Bartkowiak.

Dziś, po raz kolejny, ratownik wypełniając swoją misję - niosąc pomoc drugiemu człowiekowi, poniósł najwyższą ofiarę.

- czytamy na stronie internetowej Komendy Głównej PSP.

Jak doszło do wypadku?

Strażacy PSP i OSP w nocy z poniedziałku na wtorek (26/27.09) zabezpieczali miejsce zderzenia BMW z łosiem ok. 3 km od bramek na autostradzie A4, w gminie Liszki pod Krakowem. Ważące pół tony zwierzę wtargnęło na drogę, mimo że jest ona odgrodzona. - Kierującej BMW nic się nie stało. Łosia uśpił weterynarz - relacjonował PAP rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Troje druhów OSP zeszło na bok, widząc nadjeżdżające auta - mazdę, a za nim samochód ciężarowy.  - O ile kierujący mazdą zaczął zwalniać, to kierujący Iveco uderzył w tył mazdy i stracił panowanie na pojazdem - zjechał na pobocze, gdzie stali druhowie - mówił rzecznik małopolskiej policji. Iveco prowadził 21-letni Węgier.

38-latek zmarł na miejscu mimo reanimacji. Strażaczka ciężko ranna trafiła do szpitala. Według nieoficjalnego źródła PAP, kobieta jest żoną zmarłego 38-latka. Para ma czworo dzieci. Stan trzeciego druha jest dobry, przebywa w domu.

Na miejscu był prokurator, który wraz z policją będzie wyjaśniał dokładne przyczyny i okoliczności wypadku. Rodzinie ofiar wypadku wsparcia udzielają psychologowie.

(PAP)/autor: Beata Kołodziej

bko/ jann/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%