Jak poinformowała GDDKiA w komunikacie z 30 grudnia 2025 r., celem przetargu jest wybór firmy, która przygotuje dokumentację pozwalającą wskazać najkorzystniejszy przebieg trasy pod względem społecznym, środowiskowym i ekonomicznym. Umowa z wykonawcą studium ma zostać podpisana w połowie 2026 roku.
W komunikacie drogowcy podkreślają, że nowy odcinek S50 ma w przyszłości połączyć się z zachodnią częścią Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej i umożliwić ominięcie Warszawy od północy.
– Po przeanalizowaniu wszystkich opinii i postulatów, te które będą możliwe do wprowadzenia, zostaną uwzględnione w dokumentacji projektowej. Następnie wykonana zostanie analiza wielokryterialna w oparciu o kryteria społeczne, środowiskowe, techniczne oraz ekonomiczne – informuje GDDKiA.
Jak zapowiedziano, wniosek o wydanie decyzji środowiskowej do RDOŚ w Warszawie ma zostać złożony w II połowie 2026 roku.
Choć w ostatnim czasie mówiło się o czterech wariantach OAW przez powiat legionowski, szczegółowa dokumentacja przetargowa pokazuje, że w przypadku północno-wschodniego odcinka S50 analizowanych będzie więcej rozwiązań. Z wytycznych do zakresu opracowania wynika, że projektanci muszą przygotować minimum sześć wariantów przebiegu trasy, wraz z podwariantami.
Co istotne, urzędnicy wciąż jedynie ogólnikowo wskazują możliwy przebieg trasy. Warianty wskazane w dokumentacji mają zostać szczegółowo opracowane przez projektantów wyłonionych w ogłoszonym przetargu, a dopiero potem poddane analizom i konsultacjom.
Z dokumentacji przetargowej wynika, że wszystkie analizowane warianty przebiegu północno-wschodniego odcinka Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej wchodzą w obszar powiatu legionowskiego. Każde z rozważanych rozwiązań obejmuje teren gminy Serock lub Nieporęt.
Dokumentacja przetargowa dopuszcza także możliwość opracowania wariantów wynikowych, łączących elementy różnych tras, jeśli takie rozwiązania okażą się korzystniejsze po przeprowadzonych analizach.

Obszar do analizy dla projektantów. Mat. GDDKiA
Do planów budowy Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej już wcześniej odniosły się władze powiatu legionowskiego. W 2021 roku Rada Powiatu Legionowskiego przyjęła stanowisko, w którym poparła wariant zakładający maksymalne wykorzystanie istniejącego korytarza drogi krajowej nr 62 oraz przeprawy mostowej w Wierzbicy.
Jednocześnie samorząd oprotestował warianty przewidujące budowę nowych mostów przez Narew w rejonie Serocka, Jadwisina i Arciechowa, wskazując na ich negatywny wpływ na lokalną infrastrukturę oraz cenne przyrodniczo tereny. Stanowisko powiatu, zgodne z opinią gminy Serock, zostało przekazane do GDDKiA.
Na obecnym etapie żaden wariant nie został wskazany jako preferowany. Wszystkie mają zostać opracowane z jednakową szczegółowością i ocenione pod kątem oddziaływania na środowisko, mieszkańców oraz układ komunikacyjny regionu. To właśnie na etapie STEŚ zapadną kluczowe rozstrzygnięcia dotyczące tego, którędy w przyszłości mogłaby przebiegać OAW na terenie powiatu legionowskiego.
Z zapisów przetargowych wynika, że wykonawca będzie miał do 48 miesięcy na realizację całego zamówienia, przy czym na przygotowanie dokumentacji i złożenie wniosku o decyzję środowiskową przewidziano do 24 miesięcy od podpisania umowy.
GDDKiA nie podaje żadnych oficjalnych terminów budowy Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej. Z zapowiedzi drogowców wynika jedynie, że wniosek o decyzję środowiskową ma zostać złożony w II połowie 2026 roku. Dopiero po jego uzyskaniu możliwe będzie przejście do kolejnych etapów przygotowań.
Według szacunków branżowych cytowanych m.in. przez Forsal.pl, przetargi na roboty budowlane mogłyby pojawić się najwcześniej około 2030 roku, a sama droga – przy sprawnym przebiegu procedur – mogłaby zostać oddana do użytku dopiero około 2035 roku.
[ZT]136974[/ZT]
Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej przez powiat leg...
Ja obstawiam wariant nr 5. Jest najmniej niszczący dla środowiska i chyba wyjdzie też najtaniej.
Yoolca
19:02, 2026-01-21
Mural ozdobi budynek w centrum Jabłonny. Jest...
A może tę ścianę przeznaczyć pod reklamę? Wtedy co miesiąc jakaś kaska by wpadała na konto Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej? Czy warto się po to schylić?
Yoolca
18:47, 2026-01-21
Szykują się podwyżki u notariuszy. Drożej możemy...
Chciałbym zwrócić uwagę na serię pt. „Czynności pracownika kancelarii notarialnej”, której dystrybuowanie godzi w wizerunek Wydawnictwa C.H. Beck, rodząc po jego stronie współudział w agresywnej praktyce nieuczciwej konkurencji wymierzonej w tożsamość zawodową i społeczną notariuszy (chronioną, też horyzontalnie, w art. 8 EKPC, por. wyrok ETPC, 27.6.2017, 50446/09), sugerującej wyższą wartość stabilności pracy niewykwalifikowanych pracowników notariusza niż stabilizacji tożsamości zawodowej notariuszy, którzy kierując się prawem nie nadają swojej działalności zawodowej znacznych rozmiarów - co wymaga angażowania pracowników zajmujących się bez upoważnienia ustawowego kwestiami merytorycznymi (a nie tylko administracyjnymi, np. odbieraniem korespondencji, zarządzaniem czasem notariusza, w tym przypominaniem mu o terminach, regulowaniem płatności związanych z eksploatacją lokalu, sprzątaniem, przygotowywaniem napoi, nabywaniem materiałów biurowych). Zgodnie z Wprowadzeniem w zeszycie 1 serię przeznaczono dla nieposiadających wiedzy prawniczej pracowników niebędących aplikantami i zastępcami notarialnymi. Pomija się więc to, że zgodnie z art. 18 i art. 76 pr. not. tylko notariusz, aplikant i zastępca notarialny mają dostęp do informacji objętych tajemnicą notarialną, za czym idą ograniczenia możliwości przesłuchiwania tych osób na okoliczności objęte tajemnicą. W szczególności nie mogą być przesłuchane przez policję, inspekcje sanitarne, organy skarbowe. Art. 18 i art. 76 pr. not. to wspomniane w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP podstawy ograniczenia po stronie pracowników swobody wypowiedzi, gdyby postanowili złożyć odpowiednie zawiadomienie lub wyjaśnienia, zeznania (np. jako alarmista czy sygnalista). W świetle art. 31 ust. 3 nie można w drodze daleko idących analogii nakładać takich (dożywotnich) ograniczeń na pracownika niewymienionego w art. 76 pr. not. Rodziłoby to atmosferę zmowy milczenia (omerta) i naruszało godność i podstawowe prawa pracownika, co oznacza dehumanizację, czyli odmawianie praw moralnych. Z perspektywy psychologicznej należy zauważyć i to, że o ile notariusza łączy z klientem relacja równościowa, w związku z asymetrią informacji (notariusz zna prawo, klient zna stan faktyczny sprawy), to pracownika notariusza łączy z klientem relacja hierarchiczna - ostatecznie klient jest partnerem notariusza, będącego przełożonym pracownika. Wiedza pracownika nieposiadającego wiedzy prawniczej oraz przewidzianych ustawowo kwalifikacji jest wysoce ułomna, bo opiera się na znajomości korelacji ("jeśli jest to, to jest i to"), a nie na znajomości teorii (dogmatyki) prawa, która pozwala zrozumieć zachodzące między zagadnieniami relacje zależności (przyczynowości). Nakłada się na to kwestia komplementarnych oczekiwań wobec przełożonych i podwładnych, co oznacza, że z natury rzeczy informacje przekazywane klientowi przez pracownika notariusza (podwładnego) będą odbierane z dystansem, a to podważa zaufanie do notariatu i godzi w jego powagę.
KULTURKAMPF?
07:21, 2026-01-21
Państwo przejmie kontrolę nad lotniskiem w Modlinie?
Dobry kierunek dwa duże lotniska przy stolicy.... Podobne rozwiązania są znane na świecie
Pobozny
06:44, 2026-01-21
0 0
Ja obstawiam wariant nr 5.
Jest najmniej niszczący dla środowiska i chyba wyjdzie też najtaniej.