Jedna z serii stosowanego w medycynie preparatu do odkażania została usunięta z obrotu. Jak informuje Główny Inspektorat Farmaceutyczny, decyzja obowiązuje natychmiast.
Jak podaje GIF, zapadła decyzja o wycofaniu z rynku konkretnej serii produktu antyseptycznego oraz o zakazie jej dalszej dystrybucji. Postanowieniu nadano rygor natychmiastowej wykonalności, co oznacza, że preparat nie powinien być już sprzedawany ani stosowany – niezależnie od ewentualnych dalszych procedur formalnych.
Wycofanie dotyczy jednej, ściśle określonej partii, a nie całego produktu dostępnego na rynku.
Zgodnie z informacją inspektoratu, chodzi o Skinsept Mucosa – roztwór do dezynfekcji błon śluzowych i przylegającej skóry, dostępny w opakowaniach 500 ml.
Wycofana partia oznaczona jest numerem serii 2434LH0503, z terminem ważności do marca 2026 roku. Podmiotem odpowiedzialnym za produkt jest firma Ecolab sp. z o.o. z Krakowa.
Inspektorat podkreśla, że decyzja dotyczy wyłącznie wskazanej serii, a pozostałe partie nie zostały objęte tym komunikatem.
Powodem wycofania były wyniki długoterminowych badań stabilności, które ujawniły nieprawidłowości. W trakcie analiz odnotowano m.in. pojawienie się niezidentyfikowanego zanieczyszczenia, którego poziom znalazł się poza dopuszczalnymi normami. Zastrzeżenia dotyczyły także jednego z monitorowanych zanieczyszczeń oraz ograniczonej skuteczności zastosowanej metody analitycznej.
W dokumentacji wskazano również, że nie uzyskano zgody na proponowane zmiany w limitach specyfikacji, ponieważ przedstawione dane nie dawały jednoznacznej gwarancji bezpieczeństwa stosowania produktu.
W takich sytuacjach regulatorzy stosują zasadę ostrożności. Przy wątpliwościach jakościowych i jednoczesnym braku pełnej pewności co do profilu ryzyka, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest usunięcie danej serii z obrotu. Taki właśnie krok zdecydował się podjąć Główny Inspektorat Farmaceutyczny.
Skinsept Mucosa jest wykorzystywany głównie w placówkach medycznych. Służy do odkażania błon śluzowych przed różnego rodzaju procedurami – m.in. zabiegami chirurgicznymi, ginekologicznymi i urologicznymi. Preparat ma na celu ograniczenie ryzyka zakażeń okołozabiegowych.
Osoby i placówki, które posiadają wskazaną serię produktu, powinny niezwłocznie zaprzestać jej używania i postępować zgodnie z zaleceniami producenta oraz dystrybutora.
Źródło zdjęcia głównego: Obraz autorstwa KamranAydinov na Freepik
Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej przez powiat leg...
Ja obstawiam wariant nr 5. Jest najmniej niszczący dla środowiska i chyba wyjdzie też najtaniej.
Yoolca
19:02, 2026-01-21
Mural ozdobi budynek w centrum Jabłonny. Jest...
A może tę ścianę przeznaczyć pod reklamę? Wtedy co miesiąc jakaś kaska by wpadała na konto Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej? Czy warto się po to schylić?
Yoolca
18:47, 2026-01-21
Szykują się podwyżki u notariuszy. Drożej możemy...
Chciałbym zwrócić uwagę na serię pt. „Czynności pracownika kancelarii notarialnej”, której dystrybuowanie godzi w wizerunek Wydawnictwa C.H. Beck, rodząc po jego stronie współudział w agresywnej praktyce nieuczciwej konkurencji wymierzonej w tożsamość zawodową i społeczną notariuszy (chronioną, też horyzontalnie, w art. 8 EKPC, por. wyrok ETPC, 27.6.2017, 50446/09), sugerującej wyższą wartość stabilności pracy niewykwalifikowanych pracowników notariusza niż stabilizacji tożsamości zawodowej notariuszy, którzy kierując się prawem nie nadają swojej działalności zawodowej znacznych rozmiarów - co wymaga angażowania pracowników zajmujących się bez upoważnienia ustawowego kwestiami merytorycznymi (a nie tylko administracyjnymi, np. odbieraniem korespondencji, zarządzaniem czasem notariusza, w tym przypominaniem mu o terminach, regulowaniem płatności związanych z eksploatacją lokalu, sprzątaniem, przygotowywaniem napoi, nabywaniem materiałów biurowych). Zgodnie z Wprowadzeniem w zeszycie 1 serię przeznaczono dla nieposiadających wiedzy prawniczej pracowników niebędących aplikantami i zastępcami notarialnymi. Pomija się więc to, że zgodnie z art. 18 i art. 76 pr. not. tylko notariusz, aplikant i zastępca notarialny mają dostęp do informacji objętych tajemnicą notarialną, za czym idą ograniczenia możliwości przesłuchiwania tych osób na okoliczności objęte tajemnicą. W szczególności nie mogą być przesłuchane przez policję, inspekcje sanitarne, organy skarbowe. Art. 18 i art. 76 pr. not. to wspomniane w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP podstawy ograniczenia po stronie pracowników swobody wypowiedzi, gdyby postanowili złożyć odpowiednie zawiadomienie lub wyjaśnienia, zeznania (np. jako alarmista czy sygnalista). W świetle art. 31 ust. 3 nie można w drodze daleko idących analogii nakładać takich (dożywotnich) ograniczeń na pracownika niewymienionego w art. 76 pr. not. Rodziłoby to atmosferę zmowy milczenia (omerta) i naruszało godność i podstawowe prawa pracownika, co oznacza dehumanizację, czyli odmawianie praw moralnych. Z perspektywy psychologicznej należy zauważyć i to, że o ile notariusza łączy z klientem relacja równościowa, w związku z asymetrią informacji (notariusz zna prawo, klient zna stan faktyczny sprawy), to pracownika notariusza łączy z klientem relacja hierarchiczna - ostatecznie klient jest partnerem notariusza, będącego przełożonym pracownika. Wiedza pracownika nieposiadającego wiedzy prawniczej oraz przewidzianych ustawowo kwalifikacji jest wysoce ułomna, bo opiera się na znajomości korelacji ("jeśli jest to, to jest i to"), a nie na znajomości teorii (dogmatyki) prawa, która pozwala zrozumieć zachodzące między zagadnieniami relacje zależności (przyczynowości). Nakłada się na to kwestia komplementarnych oczekiwań wobec przełożonych i podwładnych, co oznacza, że z natury rzeczy informacje przekazywane klientowi przez pracownika notariusza (podwładnego) będą odbierane z dystansem, a to podważa zaufanie do notariatu i godzi w jego powagę.
KULTURKAMPF?
07:21, 2026-01-21
Państwo przejmie kontrolę nad lotniskiem w Modlinie?
Dobry kierunek dwa duże lotniska przy stolicy.... Podobne rozwiązania są znane na świecie
Pobozny
06:44, 2026-01-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz