Zamknij
WIADOMOŚCI

Dodaj komentarz

Burza w gminie Serock. W jednej chwili z koła gospodyń wiejskich odeszło 18 pań. "Przewodnicząca posunęła się do podstępu"

Redakcja 19:49, 11.02.2026 Aktualizacja: 20:32, 11.02.2026
Skomentuj Burza w gminie Serock. W jednej chwili z koła gospodyń wiejskich odeszło 18 pań Fot. fb / KGW Gąsiorowianki - Koło Gospodyń Wiejskich w Gąsiorowie

W gminie Serock zawrzało po tym, jak w ostatnich dniach z Koła Gospodyń Wiejskich „Gąsiorowianki” w Gąsiorowie odeszło jednocześnie 18 pań. Byłe członkinie zarzucają przewodniczącej, że „posunęła się do podstępu”, przyjmując do koła nowe osoby. Ta stanowczo odpiera zarzuty i sprzeciwia się przedstawianiu jej jako osoby kierującej się „żądzą władzy”.

Odejście większości dotychczasowego składu

Byłe członkinie i założycielki koła poinformowały w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych, że powodem ich odejścia była narastająca atmosfera konfliktu oraz sposób zarządzania organizacją. Jak napisały, problem miał dotyczyć m.in. braku komunikacji ze strony przewodniczącej i przyjęcia nowych członków bez wiedzy dotychczasowego składu.

– Bez naszej wiedzy i zgody, za naszymi plecami (…) przyjęła do naszego koła Gąsiorowianki grupę ponad 20 osób zupełnie nam nieznanych. Zapewniło jej to przewagę w głosowaniach

– napisały w oświadczeniu byłe członkinie.

Kluczowe zebranie odbyło się w minioną sobotę, 7 lutego w siedzibie Ochotniczej Straży Pożarnej w Gąsiorowie. Podczas głosowań postulaty dotychczasowego składu zostały odrzucone, ponieważ nowo przyjęci członkowie mieli większość głosów. W efekcie z 21 osób tworzących wcześniejszy skład aż 18 zdecydowało się odejść z koła.

Stanowisko przewodniczącej

Do sprawy odniosła się przewodnicząca KGW „Gąsiorowianki” i jednocześnie radna Rady Miejskiej w Serocku Małgorzata Topczewska. W swoim oświadczeniu podkreśliła, że to ona była inicjatorką i założycielką koła, a jego działalność od początku miała służyć integracji mieszkańców.

Jak zaznaczyła, w praktyce tylko część składu była aktywnie zaangażowana w działania, a z czasem w kole zaczęły pojawiać się konflikty i blokowanie proponowanych inicjatyw.

– Ubolewam nad tym, że część dotychczasowych członkiń poczuła się pominięta lub niedoinformowana. Jeśli w pewnych momentach komunikacja okazała się niewystarczająca, przyjmuję to z przykrością. Jednak stanowczo sprzeciwiam się przedstawianiu mnie jako osoby kierującej się żądzą władzy

– napisała przewodnicząca.

Topczewska podkreśliła, że przyjęcie nowych członków miało na celu wzmocnienie koła i umożliwienie jego dalszej działalności. Jak zaznaczyła, proces ten odbył się zgodnie z przepisami i statutem, a decyzje podczas zebrania zapadły w drodze demokratycznego głosowania.

Sprawa szeroko komentowana w sieci

Spór, który rozegrał się wokół KGW „Gąsiorowianki”, nie pozostał jedynie wewnętrzną kwestią koła. Publikacja oświadczeń w serwisach społecznościowych sprawiła, że temat stał się przedmiotem szerokiej dyskusji mieszkańców.

Przewodnicząca zadeklarowała gotowość do dalszego działania na rzecz lokalnej społeczności i podziękowała byłym członkiniom za dotychczasową współpracę. Byłe członkinie podkreślają natomiast, że po odejściu „zostały z niczym — ale razem”.

 

Pełna treść oświadczeń

Oświadczenie byłych członkiń KGW „Gąsiorowianki”:

Szanowni Państwo,

Drodzy Mieszkańcy Naszej Wsi i Sąsiednich Sołectw,

Koleżanki z innych Kół Gospodyń Wiejskich w naszej Gminie,

Wszyscy Znajomi.

 

My, Członkinie i Założycielki KGW Gąsiorowianki, chcemy podzielić się z Wami sytuacją, jaka zaistniała w naszym kole.

 

Od pewnego czasu zaczęła tworzyć się nieprzyjemna atmosfera, a wynikała ona z braku komunikacji przewodniczącej z pozostałymi członkiniami koła. Coraz częściej zapominała informować nas o różnych sprawach dotyczących koła. My nie ukrywałyśmy swojego niezadowolenia i szczerze mówiłyśmy, że się nam to nie podoba i nie chcemy być tak traktowane. Przewodnicząca oczywiście przepraszała, ale brnęła dalej w nieuczciwość. Z perspektywy czasu zrozumiałyśmy, jaki był jej cel.

 

Mimo wszystko koło prężnie działało i rozwijało się. Gotowałyśmy, piekłyśmy i lepiłyśmy pierogi. Nie zabrakło Nas na żadnej lokalnej imprezie. Uczestniczyłyśmy w projekcie Biedronki (6 spotkań z seniorami). Gąsiorowianki były podziwiane przez lokalną społeczność za inicjatywę, zgranie, pracowitość i życzliwość oraz za pyszności, które własnoręcznie tworzyłyśmy. Koło otrzymywało wyrazy uznania i nagrody.

 

Wszystko było pięknie na zewnątrz, a w środku coraz gorzej.

 

Przewodnicząca, jak wcześniej wspomniałyśmy, realizowała swój cel, ale niepewna swej pozycji i z obawy, że może zostać pozbawiona władzy, posunęła się do podstępu. Bez naszej wiedzy i zgody, za naszymi plecami, łamiąc wszelkie zasady przyzwoitości i wzajemnej lojalności, przyjęła do naszego koła Gąsiorowianki grupę ponad 20 osób zupełnie nam nieznanych. Zapewniło jej to przewagę w głosowaniach. Oczywiście, jak zwykle, "Zapomniała" nas o tym poinformować. Zdarzenie to miało miejsce prawdopodobnie na początku grudnia.

 

W styczniu jedna z koleżanek zauważyła, że na głównej stronie ARiMR wprowadzona została nowa uchwała. Zaczęłyśmy dopytywać, czego ona dotyczy. Po dłuższym czasie przewodnicząca przyznała, że przyjęła nowych członków do koła. Ta informacja wstrząsnęła nami. Chciałyśmy wiedzieć, kim są nowi członkowie i skąd pochodzą. Niestety przewodnicząca nagle straciła "słuch i głos".

 

Po pewnym czasie poinformowała nas o terminie zebrania oraz o tym, że wszystko nam wyjaśni i przedstawi nowych członków. Zebranie odbyło się w sobotę, 7 lutego 2026 roku. Kiedy zobaczyłyśmy tę grupę zupełnie obcych ludzi w różnym wieku — od młodzieży po seniorów — ręce nam opadły. Krzyk mieszał się ze łzami.

 

Zebranie jednak się odbyło. Nasze wszelkie postulaty zostały przegłosowane przez nowych członków — zupełnie obcych nam ludzi. Jednym z punktów obrad było odwołanie naszej koleżanki z funkcji członka zarządu. Zarzucono jej, że nie udziela się w zarządzie. Jak miała się udzielać, skoro nie była informowana o żadnym spotkaniu i nikt nie pytał jej o zdanie.

 

W związku z zaistniałą sytuacją nie widziałyśmy już sensu dalszej współpracy. Z 21 członków starego składu aż 18 z nas odeszło z koła. Po niespełna 3 latach naszej działalności zostałyśmy z niczym — ale RAZEM.

 

Byłe Członkinie i Założycielki Koła Gospodyń Wiejskich "Gąsiorowianki" w Gąsiorowie

Oświadczenie przewodniczącej KGW „Gąsiorowianki”:

Szanowni Państwo,

 

Drodzy Mieszkańcy Gąsiorowa i Okolic

 

W związku z opublikowanymi w mediach społecznościowych informacjami dotyczącymi sytuacji w Kole Gospodyń Wiejskich ,,Gąsiorowianki” w Gąsiorowie, czuję się zobowiązana przedstawić swoje stanowisko i uporządkować fakty.

 

Jestem Inicjatorką, Pomysłodawczynią i Założycielką Koła ,,Gąsiorowianki”. To ja zaprosiłam Panie po 5 miesiącach rozmów ,,w kuluarach” do zapisu do Koła i przekonałam, że może być to wspaniała inicjatywa. Koło powstało we wrześniu 2023 roku. W półtora tygodnia udało mi się załatwić wszelkie formalności. Jeżeli któraś z Pań ,,założycielek” uważa, że było inaczej to niech przekaże to tu i teraz oficjalnie.

 

Od samego początku działalność Koła miała mieć na celu integrację lokalnej społeczności (szczególnie seniorów z resztą wspólnoty), aktywizację mieszkańców oraz promocję naszej miejscowości. Koło liczyło 21 osób, jednak realne, systematyczne zaangażowanie w działania wykazywała około połowa składu. W tej grupie aktywnych 10-12 osób byłam też ja i pozostałe dwie członkinie, o których Panie w swoim oświadczeniu zapomniały wspomnieć. Pracowałam ramie w ramie razem z tymi aktywnymi osobami - gotując, lepiąc pierogi, robiąc zakupy i przy każdym wydarzeniu, współtworząc działania Koła od strony organizacyjnej i wykonawczej.

 

Wszystkie podejmowane decyzje były podyktowane dobrem Koła i jego dalszym funkcjonowaniem. Rozpoznawalność Koła, nagrody i wyróżnienia były efektem dobrego zarządzania zespołem.

 

Początkowo w Kole panowała atmosfera współpracy i zgody, jednak z czasem z niezrozumiałych przyczyn zaczęły się pojawiać konflikty oraz blokowanie proponowanych przeze mnie inicjatyw, czego przykładem może być niezrealizowany koncert znanego zespołu Sound’n’Grace w naszej miejscowości, bo członkinie powiedziały, że to słaby pomysł i ja to uszanowałam.

 

Proponowane przeze mnie Paniom np. wyjście na kręgle, wyjazd na wycieczkę z teatrem lub kinem nie miało chętnych. Doszło do sytuacji, że zakupione przeze mnie patery i transportery na ciasto na wyposażenie Koła stały się przedmiotem bezpodstawnej krytyki. Takie działania nie tylko wprowadzały niepotrzebne napięcia, lecz także podważały stabilność podejmowanych decyzji organizacyjnych. A propozycja Przewodniczącej Rady Seniorów w Serocku, aby zorganizować dla seniorów potańcówkę z przekąską w naszej remizie - została przyjęte z oburzeniem. Było mi bardzo przykro odmawiając Pani Przewodniczącej Rady Seniorów, ale szanowałam decyzję Koła. Może wydawać się to dla Państwa dziwne, skoro program Biedronki ,,Danie Wspólnych Chwil” dla seniorów był realizowany pomyślnie przez ten sam zespół aktywnych członków, ale tak jest. Panie nie wyraziły zgody, a ja to zaakceptowałam.

 

Ostatnią inicjatywą, jaką zaproponowałam, był udział w WOŚP 2026. Zapytałam wprost czy jest zainteresowanie. Nie dostałam żadnej odpowiedzi, dlatego podjęłam decyzję o wsparciu tej inicjatywy w okrojonym składzie, kierując się wyłącznie dobrem wspólnoty i rangą samej inicjatywy. Zamiast wsparcia pojawiły się zarzuty o rzekome działanie wbrew pozostałym, choć wcześniej nie wyrażono ani sprzeciwu, ani alternatywnej decyzji.

 

Niestety coraz częściej próby rozmowy kończyły się nie wspólną analizą, lecz zbiorowym sprzeciwem i atakiem personalnym wobec mojej osoby. Trudno mówić o dialogu, gdy jedna strona nie dopuszcza innego stanowiska niż własne.

 

Ubolewam nad tym, że część dotychczasowych członkiń poczuła się pominięta lub niedoinformowana. Jeśli w pewnych momentach komunikacja okazała się niewystarczająca przyjmuję to z przykrością. Jednak stanowczo sprzeciwiam się przedstawianiu mnie jako osoby kierującej się żądzą władzy. Gdyby celem była władza, nie byłoby gotowości ani do konsultacji z członkami Koła, ani do respektowania ich decyzji, nawet gdy bywały one sprzeczne z moimi propozycjami. Pragnę podkreślić, że nie było moją intencją wykluczanie kogokolwiek ani działania wbrew komukolwiek.

 

Rozumiem, że rozczarowanie może rodzić silne emocje. Nie akceptujemy jednak rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, które godzą w dobre imię konkretnych osób oraz Koła.

 

Nieprawdą jest również opis zebrania jako sceny łez i bezradności. Osoby obecne na sali były świadkami podniesionych głosów, agresywnego tonu wypowiedzi i prób wywierania presji, manipulacji oraz braku szacunku ze strony obecnie byłych członkiń Koła, nie wspominając o braku kultury osobistej, której po prostu Paniom zabrakło. Emocje były po obu stronach, jednak przedstawienie jednej strony jako ofiar jest zwyczajną nieprawdą.

 

Koło gospodyń wiejskich jest organizacją otwartą i każdy, kto chce działać na rzecz lokalnej społeczności, ma prawo do niej dołączyć. Intencją przyjęcia nowych członków było wzmocnienie Koła oraz umożliwienie jego dalszej aktywnej działalności i odciążenie obecnego/byłego zespołu. Nowe osoby, z nowymi talentami to skarb dla Koła, a nie powód do rezygnacji z niego byłych członkiń.

 

Pragnę zapewnić, że proces przyjmowania nowych członków odbył się zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz Statutem Koła.

 

Decyzje podjęte podczas zebrania w dniu 07.02.2026 roku zapadły w drodze demokratycznego głosowania, zgodnie z obowiązującymi zasadami. Każdy członek Koła miał możliwość oddania głosu.

 

 

Zależy nam na faktach, nie na narracji budowanej wynikiem głosowania. Koło nadal będzie działać, zgodnie z prawem, transparentnie i z myślą o całej społeczności.

 

Pomimo zdziwienia z szacunkiem przyjmuję decyzję części członków o opuszczeniu Koła. Dziękuję im za dotychczasową współpracę, zaangażowanie oraz wkład w rozwój KGW ,,Gąsiorowianki”. Doceniam wszystkie wspólnie zrealizowane inicjatywy, które trwale zapisały się w historii Koła.

 

Jednocześnie deklaruję gotowość do dalszego działania na rzecz naszej lokalnej społeczności oraz wolę budowania atmosfery wzajemnego szacunku i współpracy.

 

Wierzę, że mimo obecnych emocji dobro naszej Małej Ojczyzny pozostanie dla nas wszystkich wartością nadrzędną.

 

Z wyrazami szacunku

Małgorzata Topczewska

Przewodnicząca KGW ,,Gąsiorowianki”

[ZT]144031[/ZT]

 

(Redakcja)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu legio24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%