Wiadomości

Zamknij
WIADOMOŚCI

"Prezydent stwierdził, że go "wkur***m". Skarbnik miasta tłumaczy się z zarzutów

Redakcja 13:32, 29.03.2022 Aktualizacja: 02:52, 26.10.2025
1 "Prezydent stwierdził, że go "wkur***m". Skarbnik tłumaczy się z zarzutów Skarbnik Jolanta Ćwiklińska i Prezydent Legionowa Roman Smogorzewski. Fot. arch. Legio24.pl

Podczas najbliższej sesji Rady Miasta Legionowo, zaplanowanej na środę (30.03) radni zajmą się uchwałą odwołującą ze stanowiska Skarbnika Miasta Legionowo, Jolantę Ćwiklińską. O przyjęcie tej uchwały wnioskował Prezydent Roman Smogorzewski. W poniedziałek (28.03) opiniowaniem uchwały zajęła się Komisja Budżetu i Finansów Rady Miasta. Radni, zasiadający w komisji, ostatecznie przychylili się do prośby prezydenta i zarekomendowali przyjęcie tej uchwały. Trzeba jednak przyznać, że dyskusja na ten temat miała dość specyficzny charakter. Wszyscy radni, niezależnie od opcji politycznej, wyrażali ubolewanie, że wieloletni Skarbnik Miasta odchodzi w takich okolicznościach. A trzeba przyznać, że okoliczności są wyjątkowe. W sprawie pojawiło się wiele wątków, które można uznać za tak zwane “biurowe intrygi”.

O planach odwołania Skarbnik Miasta Legionowo, Jolanty Ćwiklińskiej pisaliśmy już na łamach Portalu Legio24.pl. W uzasadnieniu projektu tej uchwały prezydent Roman Smogorzewski zarzuca Jolancie Ćwiklińskiej między innymi: doprowadzenie do dużej rotacji kadr w podległym jej wydziale, częste zmiany obowiązków służbowych pracowników, konflikt z główną księgową ratusza, błędy w decyzjach podatkowych, odmowę przyjmowania dokumentów związanych ze zmianami wynagrodzeń pracowniczych oraz niewykonanie wypłaty wynagrodzenia jednemu z pracowników.

Z całością artykułu na ten temat można zapoznać się TUTAJ.

Radni z Komisji Budżetu i Finansów zaskoczeni odwołaniem Skarbnika Miasta

Podczas poniedziałkowych obrad Komisji Budżetu i Finansów Rady Miasta Legionowo jednym z punktów było zaopiniowanie uchwały dotyczącej odwołania Skarbnika Miasta. Radni wydawali się zaskoczeni zaistniałą sytuacją. Wielu nie zauważyło rosnącego - jak dziś wiemy, od lat - konfliktu na linii prezydent - skarbnik. Wyczuć można było też irytację, że w sprawie tej pojawiły się wątki nie tylko dotyczące pracy jako takiej, ale także te, które większość z nas nazwałaby “biurowymi intrygami”.

Duża rotacja kadr

Prezydent Legionowa, Roman Smogorzewski zarzucił Jolancie Ćwiklińskiej między innymi to, że w podległych jej komórkach Urzędu Miasta dochodziło do częstej rotacji pracowników. Na przestrzeni ostatnich 7 lat z pracy w Wydziale Finansowo - Księgowym odeszło 60 osób, w tym osoby zatrudnione od wielu lat lub na kierowniczych stanowiskach. Zdaniem prezydenta nie jest to proces naturalny. Jak zauważył Smogorzewski, w przypadku innych wydziałów - w tym okresie - odejścia były incydentalne. Smogorzewski powołuje się także na opinię współpracowników Ćwiklińskiej, którzy donosili mu o tym, że Skarbnik nadmiernie interesowała się życiem prywatnych współpracowników, co przekładało się na jej stosunek do podwładnych - rodząc konflikty i antypatie oraz miało również wpływać na przyznawane nagrody finansowe.

Duża rotacja pracowników, a także częste zmiany zakresów ich obowiązków służbowych miały, zdaniem prezydenta Smogorzewskiego, destrukcyjny wręcz wpływ na jakość pracy Wydziału Finansowo - Księgowego. Podobnie rzecz się ma z ciągnącym się długi czas konfliktem z główną księgową ratusza.

Skarbnik Miasta Legionowo, Jolanta Ćwiklińska, która była nieobecna podczas poniedziałkowych obrad Komisji Budżetu i Finansów Rady Miasta odniosła się do zarzutów prezydenta na piśmie. W przesłanych do radnych wyjaśnieniach napisała, że duża rotacja pracowników nie miała wpływu na wykonywanie obowiązków przez Wydział Finansowo - Księgowy. Kilka z odejść pracowniczych postanowiła także opisać. Z pisma Ćwiklińskiej dowiadujemy się między innymi o: pracowniku, który kradł, zakochanej pracownicy, która zamiast pracować wolała spędzać czas z ukochanym kolegą z pracy, czy o “protegowanej prezydenta”, która w pracy wytrzymała zaledwie 3 dni.

W wyjaśnieniach Skarbnik Miasta zwracała także uwagę, że praca w Wydziale Finansowo - Księgowym jest specyficzna i wymaga odpowiedniego podejścia i kwalifikacji. Część osób wymaganiom nie sprostało i umowy z nimi nie były przedłużane. Jolanta Ćwiklińska napisała także, że część z tych osób znalazła zatrudnienie w innych samorządach. - Osoby, które odeszły i znalazły zatrudnienie w okolicznych gminach, kiedy poznano się na ich umiejętnościach, nazywane są w swoim środowisku pracy “spadami z Legionowa” - pisze w piśmie do radnych Skarbnik Legionowa.

W odniesieniu do konfliktu z główną księgową Skarbnik zaprzecza, że to był jej konflikt. W piśmie skierowanym do radnych wyjaśnia, że konflikt owszem był, ale na linii głównej księgowej i jej współpracowników i jak przyznaje Ćwiklińska, po przeniesieniu głównej księgowej do innej komórki organizacyjnej urzędu, atmosfera w wydziale się poprawiła.

Błędy w decyzjach podatkowych

Prezydent Miasta Roman Smogorzewski zarzuca także Jolancie Ćwiklińskiej błędy w decyzjach podatkowych polegające na błędnej identyfikacji podmiotu jako podatnika, co mogło narazić Gminę Legionowo na wypłatę odsetek od bezpodstawnie wyegzekwowanych kwot, o czym pracodawca dowiedział się na skutek przeglądu wydawanych decyzji podatkowych. 

W tej sprawie chodzi o jedną ze spółek, która na podstawie umowy zajmowała się zarządzaniem nieruchomościami innego podmiotu prawnego. Kierowany przez Skarbnik Ćwiklińską Wydział Finansowo - Księgowy stwierdził, że skoro firma ta ma profity finansowe z tego tytułu, to powinna płacić podatek. Na mocy wydanej decyzji firma podatek płaciła, ale odwołała się od decyzji ratusza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które przyznało jej rację i obowiązek podatkowy z firmy zdjęło. Pieniądze wpłacone przez firmę do budżetu miasta trzeba było częściowo zwrócić.

W piśmie do radnych Ćwiklińska tłumaczyła, że owszem błąd został popełniony, ale był to jednostkowy przypadek. Część pieniędzy została firmie zwrócona, część pozostała w kasie urzędu jako nadpłata podatku. Skarbnik zastrzegła także, że nie było mowy o ryzyku wypłaty odsetek od tych kwot, ponieważ wszystkie terminy zostały zachowane.

Przerwanie łańcucha obiegu dokumentów

Kolejnym zarzutem, jaki stawia Jolancie Ćwiklińskiej prezydent Legionowa, Roman Smogorzewski to nie przyjmowanie dokumentów w zakresie zmian wynagrodzeń pracowników spływających do Wydziału Finansowo - Księgowego z Wydziału Kadr UM Legionowo. Skarbnik miała je zwracać.

Jak tłumaczy Ćwiklińska wszystkiemu winny jest Wydział Kadr, który produkował zbyt dużo dokumentów, którymi wręcz zasypywał Wydział Finansowo - Księgowy. Zdaniem Jolanty Ćwiklińskiej było to niepotrzebne. Część dokumentów była już w systemie elektronicznym i należało opracować nowy system obiegu tych dokumentów. Jak przyznaje Skarbnik Miasta powstał projekt nowej instrukcji w tym zakresie, który złożyła u Sekretarz Miasta. Prezydent jednak wyraźnie zaznaczył, że Sekretarz nic w tej sprawie nie dostała.

Brak wypłaty pełnego wynagrodzenia pracownikowi

Ostatnim, ale bardzo poważnym zarzutem, jaki stawia prezydent miasta Jolancie Ćwiklińskiej jest to, że nie wypłaciła ona, pomimo jego wyraźnego polecenia, pełnej wypłaty jednemu z pracowników. Chodzi o osobę, która jest w trakcie upadłości konsumenckiej i część jej wynagrodzenia jest przesyłana syndykowi. 

Jak informuje prezydent Smogorzewski, Wydział Finansowo - Księgowy w miesiącu, w którym urzędnicy otrzymywali 13-tki, tak wyliczył pracownikowi pensję, że po potrąceniu należności dla syndyka otrzymał on kwotę 500 zł. - To poniżej minimum egzystencjalnego - wyjaśnia Smogorzewski, który dodaje, że Radcy Prawni ratusza zwrócili Skarbnik uwagę, że pensja została źle wyliczona. Sam Smogorzewski polecił natychmiastowy zwrot pracownikowi niesłusznie przelanej syndykowi części wynagrodzenia. Skarbnik tego polecenia miała nie wykonać.

Skarbnik Miasta Jolanta Ćwiklińska tłumaczy w piśmie skierowanym do radnych, że to system komputerowy, z którego korzysta ratusz do obliczania wynagrodzeń wyliczył taką, a nie inną kwotę wypłaty oraz potrącenia na rzecz syndyka. Pracownik po otrzymaniu niskiej wypłaty zażądał wyjaśnień. W związku z tym o pomoc w interpretacji przepisów zwrócono się do radców prawnych ratusza. Przyznali oni rację pracownikowi i prezydent nakazał zwrócić pracownikowi nienależnie potrąconą kwotę. Ćwiklińska tłumaczy, że zwrócić jej nie mogła, bo została ona już wysłana syndykowi. Postanowiła, że pracownik otrzyma pieniądze przy okazji następnej wypłaty (do 10 kwietnia).

Przy okazji Ćwiklińska poinformowała radnych, że zwróciła się do prezydenta z pytaniem, co w takim razie z innymi pracownikami, którzy mają zajęcia komornicze. Czy im również należy zwrócić pieniądze? Zdaniem Ćwiklińskiej prezydent miał odpowiedzieć “że one siedzą cicho, a on chodzi i gada, więc tylko jemu należy zmienić sposób potrącenia”.

"Prezydent stwierdził, że go “wkur***m” 

Na zakończenie Jolanta Ćwiklińska pisze radnym, że w Urzędzie Miasta Legionowo pracuje już od 36 lat, w tym od 28 na stanowisku Skarbnika Miasta. Wraz z końcem tego roku chciała przejść na emeryturę, o czym miała informować prezydenta Smogorzewskiego. 

Ćwiklińska pisze także radnym o spotkaniu z prezydentem w dniu 25 lutego. - W czasie rozmowy prezydent stwierdził, że go “wkur***m” i że na najbliższej sesji w marcu zostanę odwołana. Kiedy zapytałam o powód, odpowiedział “zawsze się coś znajdzie” - pisze na zakończenie swojego pisma, skierowanego do radnych Skarbnik Miasta Legionowo, Jolanta Ćwiklińska.
 

(Redakcja)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

ktośktoś

3 1

Bardzo Ciekawe jak może być "spadem z Legionowa" ktoś kto pracował niejednokrotnie po naście lat pod Panią Skarbnik, więc wyszkolony przez "mistrza". Sama niejednokrotnie awansowała te osoby na stanowiska kierownicze i co się stało, że nagle "spady"?? Wszystkim wszem i wobec wiadomo, że kto pracował pod panią skarbnik jest bardzo dobrze wyszkolony i dlatego te osoby bardzo szybko i bez problemu znajdują pracę. Jedyny problem to osobowość i podejście do ludzi pani skarbnik. Chyba że chodziło o osoby, które przychodziły i po miesiącu odchodziły bo nie dały rady tej presji. Nie jest możliwe, że np. ktoś był przez 5 lat dobrym pracownikiem i nagle sam odchodzi i to czyni go złym. Skoro w ciągu 7 lat tyle osób odeszło i to większość z długoletnim stażem to chyba o czymś świadczy. Pani skarbnik zawsze była "trudna" we współpracy ale z każdym rokiem jest coraz gorzej. Jak kiedyś "trzymała" ten urząd to od dłuższego czasu sama go zaczęła niszczyć od środka.

14:40, 29.03.2022
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu legio24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%