Wiadomości

Zamknij
WIADOMOŚCI

Naukowcy: Sezon na grzyby rozpoczął się wcześniej niż zwykle

PAP 05:35, 10.08.2025 Aktualizacja: 12:13, 26.10.2025
Skomentuj Naukowcy: Sezon na grzyby rozpoczął się wcześniej niż zwykle PAP

To jeden z najwcześniejszych i najbardziej obfitych startów sezonu grzybowego - ocenili naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Z ich obserwacji wynika, że w lasach masowo zaczęły się pojawiać gatunki grzybów kojarzone z wrześniem m.in. podgrzybki i borowiki.

Według mykologów z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu tegoroczny początek sezonu szczególnie intensywnie zaznaczył się na Mazurach, w Lubuskiem i na Podlasiu. Z kolei w Sudetach na razie grzyby pojawiają się lokalnie.

"To jeden z najwcześniejszych i najbardziej obfitych startów sezonu, jaki pamiętam. Prawdopodobnie sprzyja temu fakt, że ubiegłoroczny sezon był słabszy, a grzybnia miała czas się zregenerować" - powiedział prof. Artur Gryszkin z Katedry Technologii Żywności i Przechowalnictwa UPWr, cytowany w komunikacie uczelni.

Zdaniem prof. prof. Gryszkina coraz większym zainteresowaniem cieszą również grzyby nadrewnowe, które również pojawiają się w lasach. Ich przykładem jest żółciak siarkowy, który charakteryzuje się cytrynowym kolorem i miękką strukturą.

Eksperci ostrzegli, że nie każdy las to dobre miejsce na grzybobranie. Ich zdaniem lepiej omijać parki miejskie i przydrożne zadrzewienia, gdzie mogą zbierać się metale ciężkie i inne zanieczyszczenia. Bezpieczniej jest zapuścić się głębiej w las, z dala od dróg, zabudowań i psich wybiegów.

Idealne środowisko dla grzybów mykoryzowych (borowiki, koźlaki, maślaki) to lasy sosnowe, bukowe czy mieszane z bogatą ściółką i dobrą wilgotnością.

Eksperci zaapelowali również o rozsądek podczas grzybobrania.

"Zbieramy tylko te grzyby, które znamy na sto procent. Jeśli nie mamy pewności, warto sięgnąć po atlas terenowy lub jeszcze lepiej skonsultować znalezisko z bardziej doświadczonym grzybiarzem" - podkreślił w komunikacie prof. Gryszkin.

Jak dodał, w obecnym momencie sezonu grzybowego pomyłki zdarzają się rzadziej. Zalecił jednak, by ograniczyć zbiory do grzybów rurkowych, czyli tych, które pod kapeluszem mają siateczkę. Zdaniem ekspertów ryzyko tragicznej pomyłki w tej grupie jest minimalne.

"Nawet jeśli ktoś pomyli krasnoborowika z gatunkiem niejadalnym, jak np. krwistoborowikiem szatańskim, który i tak jest pod całkowitą ochroną - ale już występuje na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, to w najgorszym razie może dojść do zatrucia pokarmowego, ale nie śmiertelnego" - powiedział ekspert.

Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja z grzybami blaszkowymi. Pomyłka z zasłonakiem rudym czy hełmówką jadowitą może mieć tragiczne konsekwencje. Oba te grzyby zawierają silne toksyny o działaniu nefrotoksycznym i hepatotoksycznym, których efekty mogą ujawnić się dopiero po kilku dniach. Śmiertelnie groźny jest również muchomor sromotnikowy, którego można pomylić z kanią czubajką.

Eksperci w UPWr zalecili również odpowiednią technikę zbioru. Ich zdaniem grzyby najlepiej delikatnie wykręcać - dzięki temu można obejrzeć cały trzon i uniknąć ewentualnych pomyłek. Otwór po grzybie warto przysypać ściółką, by chronić grzybnię przed wysychaniem. (PAP)

kak/ agt/

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu legio24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Mieszkańcy nie chcą biokompostowni w Dębem

Nie macie pojęcia wogole o co chodzi pisząc ten artykuł. Burmistrz przegrał proces i ma do zapłaty 6 mln prywatnemu właścicielowi z tamtego obszaru. Dostał warunek, że jeśli zmieni mpzp i pozwoli mu prowadzić działalność "śmieciową" to odpuszcza mu te 6 mln. Narracja o przymusie budowania kompostowni to manipulacja mieszkancami by byli za zmianą mpzp. Nikt nie widział żadnych danych, ani analiz. Gadka dla lemmingow i ten artykuł też przez lemmingow dla lemmingow

Ten artykuł to farsa

07:08, 2026-05-12

Mieszkańcy nie chcą biokompostowni w Dębem

Po pierwsze pan burmistrz chyba źle rozumie rekultywację, źle rozumie że obiecywali brak podobnych realizacji na tym terenie (obietnice sprzed 9lat). Nie potrafi odpowiedzieć czemu szuka miejsca na coś o czym nie chce otwarcie powiedzieć w miejscu gdzie mieszkają ludzie a gmina wydaje pozwolenia na kolejne deweloperskie inwestycje mieszkalne, pomijam ewentualną budowę Dino w odległości 300m. Brak jakiejkolwiek sensownej infrastruktury gminnej ktora mogłaby odbierać prąd i ciepło (efekt pozytywny biokompostowni). Bo poza paroma latarniami i przepompownia, nie bedzie wiecej odbiorców na tym terenie, a przy okazji dostaną prywatni prosumeńci ktorzy zainwestowali w fotowoltaikę a napięcie w sieci i tak jest już niemal graniczne. Co może spowodować wyłączanie falowników. Pomijając wszystkie skutki uboczne prowadzenia takiej działalności na tym terenie.

Mieszkaniec Dębe

20:01, 2026-05-11

Dwa nowe mercedesy na wyposażeniu Straży Miejskiej...

Szkoda, że nie są to auta elektryczne.

Yoolca

14:51, 2026-05-11

Znamy zwycięskie kody w loterii PIT w Legionowie

Jeżeli to prawda to faktycznie ktoś się powinien za to wziąć ostro

Jurek

10:11, 2026-05-11

0%