Zamknij
REKLAMA

7 lat więzienia dla kierowcy autobusu za spowodowanie śmiertelnego wypadku na moście Grota-Roweckiego w Warszawie

06.02, 23.11.2022 PAP Aktualizacja: 13.05, 23.11.2022
Skomentuj PAP
REKLAMA

Na 7 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie Tomasza U. - kierowcę, który prowadząc miejski autobus doprowadził do tragicznego w skutkach wypadku. W jego wyniku część pojazdu spadła z mostu Grota-Roweckiego w Warszawie

We wtorek w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok w procesie Tomasza U., kierowcy, który 25 czerwca 2020 roku spowodował tragiczny wypadek na moście Grota-Roweckiego. Kierowany przez niego autobus linii 186 z firmy Arriva, którym podróżowało 40 osób, przebił bariery energochłonne i spadł z wiaduktu. W wypadku zginęła jedna pasażerka, ranne zostały 22 osoby, z czego trzy były w stanie ciężkim.

Kierował pod wpływem narkotyków

Prokuratura zarzuciła Tomaszowi U. naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym oraz "niedostosowanie taktyki i techniki jazdy do zmieniającej się sytuacji drogowej", co uniemożliwiło mu zahamowanie, a w konsekwencji doprowadziło do katastrofy w ruchu lądowym. W chwili zdarzenia Tomasz U. był pod wpływem amfetaminy i miał porcję narkotyku schowaną w skrytce kabiny kierowcy.

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że oskarżony nieumyślnie spowodował katastrofę w ruchu lądowym oraz umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i skazał go na 7 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Ponadto mężczyzna ma wypłacić nawiązki na rzecz poszkodowanych w katastrofie min. na rzecz firmy Arriva Bus Transport Polska kwoty 30 tys, firmy Autostrada Mazowiecka Sp. z.o. o kwoty 10 tys. oraz osób pokrzywdzonych w wypadku.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Wojciech Małek wskazał, że okoliczności przebiegu katastrofy są bezsporne, a oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu tak, więc jego wina nie może budzić żadnych wątpliwości.

Sąd stwierdził, że "oskarżony sprowadził katastrofę z winy nieumyślnej"

- O ile stan faktyczny jest bezsporny, to o tyle ocena prawna spotkała się z różną oceną stron - podkreślił sędzia.

Jak zaznaczył, prokuratura i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego wskazywali, że katastrofa w ruchu lądowym została spowodowana przez Tomasza U. z winy umyślnej. Natomiast obrońcy mężczyzny wnieśli o zmianę kwalifikacji prawnej tego czynu i uznanie, że oskarżony sprowadził katastrofę z winy nieumyślnej. - Sąd podzielił argumentację przedstawioną przez obrońców oskarżonego - powiedział sędzia Małek.

Zaznaczył również, że prawdą jest, że czyn, który został oskarżonemu zarzucony może być popełniony z winy umyślnej i nieumyślnej.

- Zdecydowana większość dotychczasowego orzecznictwa, jak również poglądy przedstawicieli doktryny twierdzą ,że popełnienie tego czynu z winy umyślnej przez kierowcę pojazdu, który uczestniczył w katastrofie jest czymś wyjątkowym i bardzo rzadko spotykanym 

- wskazał sędzia.

Dodał, że większości przypadków katastrof w ruchu lądowym kierujący pojazdem uczestniczącym w tej katastrofie jest najbardziej narażony na jej skutki i trudno przypuszczać, ze kierowca takiego pojazdu godzi się z tym, że katastrofa zostanie spowodowana. - Oczywiście są od tej zasady wyjątki - wskazał sędzia Małek.

Podkreślił też, że jednoznaczną okolicznością obciążającą jest to, że Tomasz U. znajdował się pod wpływem substancji psychotropowej czyli amfetaminy.

W uzasadnieniu sędzia zauważył również, że barierka ochronna, w którą uderzył autobus była wadliwa. - Barierka powinna mieć tego rodzaju konstrukcje, że nie powinno dojść do tego, że autobus zniszczył tę barierkę - mówił sędzia.

Będzie apelacja prokuratury

Prokuratura zapowiedziała, że wniesie apelację od wyroku.

- Sąd w swoim wyroku przyjął, że oskarżony dopuścił się swojego czyny nieumyślnie. Natomiast my z tą przyjętą przez sąd zasadą się nie zgadzamy 

- powiedziała po ogłoszeniu wyroku prokurator Aleksandra Piasta-Pokrzywa

Z kolei obrońca Tomasza U. Ewa Waszkowiak zapowiedziała, że zostanie złożony wniosek o uzasadnienie wyroku, ale to nie znaczy, że obrona wniesie apelację.

Wyrok jest nieprawomocny.

Autor: Aleksandra Kuźniar

akuz/ ok/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%